
Ekscytującą rzeczą w walce o utrzymanie jest West Ham, który walczy zaciekle i z powodzeniem utrzymuje nadzieje na utrzymanie się w Premier League. Wolverhampton jest skończony, podobnie jak Burnley.
Lider ligi, Arsenal, odnosi kolejne zwycięstwo i utrzymuje stabilną drogę do złota Premier League. – Już niewielu kwestionuje zakup Viktora Gyokeresa.
Przeczytaj: Duet z Premier League gotowy pokonać Manchester United w walce o stały transfer Michaela Carricka
Viktor Gyokeres zdobył dwie bramki, a Arsenal pewnie pokonał Sunderland i powiększył przewagę na szczycie tabeli Premier League do dziewięciu punktów.
Kanonierzy wydawali się sfrustrowani dobrze zorganizowaną obroną Sunderlandu, zanim znakomity strzał Martina Zubimendiego pokonał Robina Roefa, który trafił w słupek.
Sunderland sprawiał problemy, a Brian Brobbey destabilizował linię obrony Arsenalu swoją fizycznością, a napastnik miał strzał zablokowany na linii bramkowej przez Kaia Havertza po tym, jak bramkarz David Raya nieudolnie posłał długie podanie w pole karne.
Declan Rice i Havertz byli blisko oddania strzałów z zakrzywionych stron, zanim rezerwowy Gyokeres wpakował piłkę do siatki po podaniu Havertza w 66. minucie.
Szwedzki reprezentant w doliczonym czasie gry zdobył pustą bramkę po tym, jak Gabriel Martinelli podał piłkę przez boisko do niego.
Po remisach Aston Villi z Bournemouth i Manchesterem City, które zagrały dopiero w niedzielne popołudnie, zwycięstwo wywiera dodatkową presję na rywali Arsenalu w walce o tytuł.
Przeczytaj: Całkowicie zakończył się z Cristiano Ronaldo
West Ham podtrzymuje walkę o utrzymanie?
Po raz pierwszy od okresu przed świętami po weekendzie Premier League tylko trzy punkty dzielą drużyny na 17. i 18. miejscu.
Zwycięstwo West Hamu 2-0 na wyjeździe z Burnley na Turf Moor wreszcie zbliżyło ich do Nottingham Forest, a Młoty przeżywają renesans w połowie sezonu, wygrywając trzy z ostatnich czterech meczów.
Podczas gdy Wolverhampton i Burnley są całkowicie odcięte od walki, drużyna Nuno Espírito Santosa wydaje się samodzielnie utrzymywać walkę o utrzymanie.
Od powstania Premier League w sezonie 1992-93 było tylko 10 przypadków, gdy walka o utrzymanie nie trwała aż do ostatniego dnia – choć pięć z nich miało miejsce w ostatniej dekadzie.
Więc po kilku antyklimatycznych zakończeniach w ostatnich latach, czy czeka nas wyjątkowo ekscytujące zakończenie sezonu na dole tabeli?
Odnowione pościgi za Hammers z optymizmem
Choć Wolverhampton matematycznie nie spadło jeszcze z góry, to z zaledwie ośmioma punktami po 25 meczach zajmuje zaledwie osiem punktów, a analitycy sportowi i eksperci komputerowi oceniają ich szanse na spadek na poziomie 99,99%.
Oznacza to również, że klub z West Midlands walczy o uniknięcie niepożądanego rekordu zdobycia najmniej punktów w jednym sezonie Premier League, który obecnie należy do Derby, które w sezonie 2007-08 zdobyło tylko 11 punktów.
Tymczasem porażka Burnley z Hammers oznacza, że istnieje 99,4% szans, że spędzą kolejną sezonę w drugiej lidze angielskiej piłki.
W sobotę na Turf Moor unosiła się frustracja, a kibice gospodarzy obwiniali zawodników i domagali się rezygnacji Scotta Parkera ze stanowiska trenera po tym, jak widzieli, że ich drużyna nie wygrała już 16. meczu z rzędu.
„Niezależnie od tego, czy nam się nie uda, czy nie, na pewno przez to przejdziemy,” powiedział Parker.
„Bardzo mi przykro, że nie mogę obiecać, że będziemy lepsi dzięki zwycięstwu lub pozostaniu w tej dywizji, ale im dłuższa jest droga, tym bardziej na tym wyjdziemy.”
’Bezbronny’ Burnley nie potrafi zwiększyć presji – Parker
Trener Hammers, Nuno, powiedział, że jego drużyna „wciąż jest w tej samej sytuacji” i wezwał ich do „skupienia się” na sobie po zwycięstwie w Lancashire.
Ale czy naprawdę są?
Po 10 meczach bez zwycięstwa w Premier League, West Ham wydaje się nabrać rozpędu po dramatycznym późnym golu Calluma Wilsona w Tottenhamie 17 stycznia.
I czują, że mogą podjąć pozostałe 13 meczów z nowym optymizmem, mimo że mają 75,77% szans na spadek, a Nuno ma także doświadczenie w prowadzeniu Nottingham Forest do bezpiecznego miejsca w ostatnim dniu sezonu 2023-24.
„West Ham wygląda w ostatnich tygodniach bardziej jak drużyna Nuno,” powiedział były pomocnik Liverpoolu i Anglii, Danny Murphy, który jest ekspertem sobotniego Meczu Dnia.
„Wygrali trzy z czterech meczów i mają całą dynamikę. Crysencio Summerville gra na pełnym poziomie, a Jarrod Bowen zawsze będzie się starał, dodatkowo podpisali kontrakt z dwoma napastnikami.”
„Nagle wyglądają na drużynę, która potrafi strzelać gole, a to oznacza, że nie musisz już tak bardzo polegać na powstrzymywaniu ich na drugiej stronie boiska.”
„Jednak zawsze wolisz mieć punkty w polu niż gonić, bo nie można mieć zbyt wielu pudłów – trzeba ciągle zdobywać punkty.”
Które drużyny zostaną wciągnięte, jeśli mecz dojdzie do samego końca?
Choć Forest jest tylko trzy punkty nad West Hamem na 17. miejscu, Sean Dyche będzie miał nadzieję, że jego drużyna będzie miała jakość, by odskoczyć po wydaniu około 200 milionów funtów na zawodników w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Opta ocenia dwukrotnych mistrzów Europy jako mający 15,3% szans na spadek, a prawdopodobnie Dyche będzie musiał zarządzać ich zasobami ze względu na dalszy udział klubu w Lidze Europy, gdzie w play-offach o 1/8 finału zmierzy się z Fenerbahçe.
„Zbyt wiele razy ostatnio widziałem, jak Nottingham Forest wygląda na pasywnego,” powiedział Murphy.
„Czy to zmęczenie po liczbie meczów, w których Sean Dyche musiał grać tymi samymi zawodnikami. Dał skrzydłowym szansę na miejsce przeciwko Wrexham, ale jej nie wykorzystali, więc musiał wybierać tych samych osiem czy dziewięć tygodni w grze.”
„Sam to robiłem i trudno jest grać co trzy dni i grać na najwyższej skórze, zwłaszcza pod presją spadku. Ponadto próbują radzić sobie także z Europą.”
Leeds, które w piątek odniosło cenne zwycięstwo nad Forest, wydaje się być w najlepszej formie z trzech drużyn z 29 punktami.
Leeds pokonało Forest i oddalało się od strefy spadkowej
Crystal Palace, które w niedzielę przyjeżdża do Brighton, wydaje się być w rozsypce po odejściu kapitana Marca Guéhiego oraz potwierdzeniu przez menedżera Olivera Glasnera, że opuści klub po zakończeniu sezonu.
Tottenham zdobył także tylko cztery z ostatnich 21 dostępnych punktów i nie wygrał żadnego meczu najwyższej ligi od początku roku.
„Palace ma przed sobą mecz, bo pewność siebie się kończy,” dodał Murphy.
„Jestem jak większość i uważam, że Tottenham poradzi sobie, nawet jeśli wyniki tego nie pokazują. Ich skład i jakość, którą mają, wyjdą dobrze i zdobędą wystarczająco dużo punktów.”
„Leeds, moim zdaniem, to ci, którzy będą bezpieczni, biorąc pod uwagę sposób, w jaki grali przez ostatnie dwa, trzy miesiące. Mają bardzo dobry impet. I wszyscy znamy czynnik Elland Road, który jest ogromny.”
„Więc myślę, że to między Forest, Palace a West Ham. Będzie bardzo blisko. Naprawdę myślę, że dojdzie aż do samego końca.”















