
Lamine Yamal w błyskawicznym tempie wyrósł na jednego z najbardziej ekscytujących piłkarzy świata. Jeszcze niedawno mówiono o nim jako o „talencie na przyszłość”, a dziś — mimo zaledwie 18 lat — jest kluczową postacią FC Barcelony i liderem statystyk wśród młodych zawodników w Europie.
Jego liczby w tym sezonie nie tylko imponują, ale też stawiają go na czele zestawienia U‑23 w pięciu najmocniejszych ligach Europy.
Przeczytaj także: Barcelona znalazła następcę Roberta Lewandowskiego
Nastolatek, który ciągnie Barcelonę
Według danych cytowanych przez Marca, Yamal prowadzi w klasyfikacji zawodników poniżej 23. roku życia pod względem łącznej liczby goli i asyst. Skrzydłowy Barcelony uzbierał już 18 udziałów bramkowych — 10 goli i 8 asyst — co czyni go najbardziej produktywnym młodym graczem w topowych ligach.
To wynik, który robi jeszcze większe wrażenie, gdy weźmie się pod uwagę jego wiek. Yamal dopiero w lipcu skończy 19 lat, a już teraz odpowiada za znaczną część ofensywnej siły Blaugrany. W wielu meczach to właśnie on był najgroźniejszym zawodnikiem zespołu Xaviego.
📊| Lamine Yamal this season:
– 35 matches
– 15 goals
– 16 assists
– 31 G/A pic.twitter.com/mbaFkSMVAa— Access Yamal (@AccessYamal) February 22, 2026
Nicolás Paz — niespodziewany rywal z Serie A
Tuż za plecami Yamala znajduje się piłkarz, którego nazwisko jeszcze niedawno nie pojawiało się w takich zestawieniach. Nicolás Paz, 21‑letni Argentyńczyk z Como 1907, zgromadził 15 udziałów bramkowych (9 goli i 6 asyst), co czyni go jedynym zawodnikiem U‑23, który zbliżył się do poziomu Hiszpana.
Paz to postać o ciekawym piłkarskim życiorysie. Urodzony w 2004 roku, wychowywał się w akademii Realu Madryt, jednak nie zdołał przebić się do pierwszej drużyny. Transfer do Como okazał się strzałem w dziesiątkę — regularna gra w Serie A pozwoliła mu rozwinąć skrzydła. Co istotne, Real Madryt zabezpieczył się klauzulą odkupu, która przy obecnej formie Argentyńczyka może zostać aktywowana szybciej, niż się wydaje.
Przeczytaj także: Hit na rynku trenerskim. Ancelotti zgodził się na kontrakt
Potencjalne wielkie starcia — od El Clásico po Finalissimę
Jeśli kariery obu zawodników potoczą się zgodnie z obecnym trendem, ich pojedynki mogą stać się jednymi z najciekawszych w światowym futbolu. Yamal wydaje się być przyszłością Barcelony, a Paz — jeśli wróci do Realu — mógłby stać się bohaterem przyszłych El Clásico.
Ale zanim do tego dojdzie, możliwe, że zobaczymy ich naprzeciw siebie w barwach narodowych. Yamal już teraz jest jednym z najważniejszych piłkarzy reprezentacji Hiszpanii, a Paz coraz mocniej puka do drzwi kadry Lionela Scaloniego. Nadchodząca Finalissima 27 marca, w której zmierzą się mistrzowie Europy i Ameryki Południowej, może być pierwszą okazją do ich bezpośredniego starcia.
Dlaczego tylko oni? Reszta młodych gwiazd zostaje w tyle
Co ciekawe, poza Yamalem i Pazem żaden inny zawodnik U‑23 nie przekroczył bariery 15 udziałów bramkowych w tym sezonie. To zaskakujące, biorąc pod uwagę nazwiska, które zwykle dominują w rozmowach o młodych talentach.
W zestawieniu brakuje m.in.:
- Jude’a Bellinghama, który po fenomenalnym debiutanckim sezonie w Realu Madryt zmagał się z kontuzjami,
- Florian Wirtza, za którego Liverpool zapłacił ponad 100 milionów dolarów,
- Jamala Musiali, jednego z liderów Bayernu,
- Cole’a Palmera, błyszczącego w Chelsea,
- Nico Williamsa, gwiazdy Athleticu Bilbao.
Wszyscy to piłkarze o ogromnym potencjale, ale w tym sezonie nie zdołali utrzymać tempa narzuconego przez Jamala i Paza.
Dwie historie, jeden kierunek — ku światowej czołówce
Lamine Yamal i Nicolás Paz to zawodnicy, którzy w swoich klubach pełnią zupełnie różne role, ale łączy ich jedno — obaj są młodzi, dynamiczni i już teraz mają realny wpływ na wyniki swoich drużyn. Jeśli utrzymają obecny poziom, mogą stać się twarzami nowej generacji futbolu.
A patrząc na ich rozwój, trudno oprzeć się wrażeniu, że to dopiero początek.











