
Jesse Lingard, były pomocnik Manchesteru United, jest o krok od podpisania kontraktu z brazylijskim klubem Remo.
Jak informuje The Mirror, 33‑letni Anglik zdecydował się na kontynuowanie kariery w Ameryce Południowej po tym, jak rozmowy z angielskimi klubami nie przyniosły satysfakcjonujących ofert.
Według doniesień, Lingard prowadził negocjacje z kilkoma zespołami z Anglii, jednak otrzymał jedynie propozycje z Championship. To skłoniło go do poszukiwania nowych wyzwań poza ojczyzną — wybór padł na brazylijską Serie A, gdzie Remo ma być gotowe zaoferować mu kluczową rolę w drużynie.
Ostatnim klubem Lingarda był południowokoreański FC Seoul, który opuścił na początku roku. W barwach zespołu z K‑League rozegrał 69 spotkań, zdobywając 19 bramek i notując 10 asyst. Był to jeden z najbardziej produktywnych okresów w jego karierze.
Przeczytaj: INEOS reaguje po stracie Tuchela: Manchester United ma już nowy cel
Wcześniej Anglik reprezentował takie kluby jak Manchester United, Birmingham City, Brighton, Derby County, West Ham United, Nottingham Forest oraz wspomniany FC Seoul. Transfer do Remo może być jednym z najbardziej nietypowych ruchów w jego karierze, ale jednocześnie szansą na nowe otwarcie i powrót do formy.
Remo negocia contratação de Jesse Lingard, ex-camisa 10 da Inglaterra https://t.co/3cME56QTrq
— Remo 100% (@remo100porcento) February 18, 2026
Jeśli umowa zostanie sfinalizowana, Lingard stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych europejskich piłkarzy w brazylijskiej lidze, co z pewnością przyciągnie uwagę kibiców i mediów.
Przeczytaj: „Potwór” do odejścia. Liverpool wystawia swojego piłkarza na sprzedaż












