
Martin Ødegaard właśnie zakończył swój pokaz perkusyjny na stadionie w Teksasie pełnym norweskich wioślarzy Wikingów. Wygraliśmy z Wybrzeżem Kości Słoniowej, jesteśmy w ósemfinale – a Antonio Nusa jest wielkim królem wieczoru. Po drugiej stronie połowy boiska biegł jego kolega z zespołu z RB Lipsk, Yan Diomande. Zawodnik, za którego Liverpool i PSG są gotowi zapłacić ponad 100 milionów euro. We wtorek Nusa pokazał światu, że to on jest wart tej sumy.
Szarpnięcia, kozłowanie i fantastyczne strzały Nusy, które zwinęły się w poprzeczce. To musi być jeden z najlepszych goli na Mistrzostwach Świata, czystej jakości Messiego. To Erling Haaland doprowadził do zwycięstwa 2-1, ale to arcydzieło Nusa dało Norwegii pierwszy impuls, który stał się podstawą zwycięstwa.
PRZECZYTAJ: Marcus Rashford i Manchester United wreszcie znów są na tej samej fali!
Przed Mistrzostwami Świata z niemieckich mediów pojawiły się doniesienia, że RB Lipsk utrzymuje Yan Diomande mimo ofert przekraczających 100 milionów euro, ale oferty około 50 milionów euro mogą się otworzyć dla sprzedaży Antonio Nusy.
Po występach Nusy przeciwko Diomande i Wybrzeżu Kości Słoniowej, 21-latek pokazał, że się porusza, techniką i absolutnie surowym wykończeniem. Innymi słowy, skrzydłowego, którego potrzebują największe kluby świata.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo
Przeczytaj na F7: Mourinho ujawnia, że Anfield Liverpoolu to najtrudniejsze wyjazdowe boisko















