
Menedżer Manchesteru City, Pep Guardiola, jasno powiedział, że jeśli klub zostanie skazany za coś poważnie nielegalnego, to on jest skończony. – Mówi się również, że największym powodem Erlinga Brauta Haalanda, dla którego odszedł do Sky Blues i został, jest hiszpański trener.
Sprawa finansowa Premier League wchodzi w kluczowy etap, z ogromnymi konsekwencjami możliwymi do uznania klubu za winnego.
Długotrwała walka Manchesteru City z Premier League o to, co stało się znane jako „115 aktów oskarżenia”, osiągnęła kluczowy punkt, a stawka nie mogłaby być wyższa.
Przeczytaj: Kapitan Martin Ødegaard ocenia swoją przyszłość w Arsenalu
Manchester City może otrzymać 60-punktową serię w bezprecedensowym skandalu z aktem oskarżenia o 115 punktach
Według ekspertów finansowych, którzy uważnie śledzą sprawę, klub może stanąć w obliczu oszałamiającej 60-punktowej przewagi, jeśli najpoważniejsze zarzuty zostaną podtrzymane. Taka sankcja nie tylko zniweczyłaby obecny sezon, ale potencjalnie wyprowadziłaby klub z walki o tytuł w stronę walki o utrzymanie.
Obecnie Manchester City ma 59 punktów na drugim miejscu w Premier League, podczas gdy Wolverhampton zajmuje ostatnie miejsce z 10 punktami.
City konsekwentnie zaprzecza wszelkim zarzutom o nieprawidłowości, a drużyna twierdzi, że ich zachowanie było zgodne z zasadami ligi.
Jednak sprawa, która dotyczy rzekomych naruszeń uczciwości finansowej i innych zasad Premier League, ciągnie się od czasu, gdy zarzuty zostały formalnie postawione prawie trzy lata temu, w lutym 2023 roku.
U podstaw sporu leży obszerny zbiór oskarżeń obejmujących dziewięć sezonów, które według Premier League dotyczą nieprawidłowego raportowania finansowego i braku współpracy ze śledztwem.
Niezależne przesłuchanie zakończyło się pod koniec 2024 roku, ale ponad rok później nie ogłoszono jeszcze żadnego werdyktu.
Specjalista od ekonomii futbolowej Kieran Maguire stał się czołowym głosem w kwestii potencjalnej powagi kary. W rozmowie z The Overlap Maguire wyjaśnił, dlaczego jedyną realistyczną sankcją sportową dostępną według zasad Premier League jest odjęcie punktów, a nie spadek.
Przeczytaj: W szoku z powodu wynagrodzeń zawodników Bodø/Glimt
Co będzie oznaczać kara
Ocena Maguire’a podkreśla, jak bardzo ta sprawa może odbiegać od wcześniejszych precedensów. Choć mniejsze kluby w przeszłości spotykały się z umiarkowanymi sankcjami, jak sześciopunktowa seria Evertonu za trzyletnie naruszenie, rozległy zakres domniemanych przewinień City sugeruje karę potencjalnie dziesięciokrotnie surowszą.
„Trzeba dodać zero do tego, co widzieliśmy,” powiedział Maguire, umieszczając rozciąg 40 do 60 punktów w zasięgu logiki opartej na kwestii historycznych.
Zgodnie z przepisami Premier League, liga nie może jednostronnie zdegradować klubu do English Football League (EFL), co oznacza, że City nie może zostać zdegradowane do trzeciej lub czwartej ligi, jak spekulowali niektórzy komentatorzy.
Zamiast tego każda sankcja sportowa musi przybierać formę utraty punktów w najwyższej klasie rozgrywkowej, co mogłoby mieć równie dramatyczne skutki.
Zdobycie punktów na taką skalę nie tylko osłabiłoby nadzieje Manchesteru City na tytuł, ale mogłoby wprowadzić ich w walkę o utrzymanie.
Taki wynik rozbrzmiałby w całej angielskiej piłce nożnej i przekształcił krajobraz obecnego sezonu Premier League, co mogłoby mieć efekty domina dla rywali z dolnej części tabeli.
„Jak możesz siedzieć w sali konferencyjnej z innymi członkami Premier League… gdy to oskarżenie zostanie udowodnione?” kontynuował Maguire. „Oszustwo to bardzo poważne oskarżenie… Zarząd musi odejść, a to może oznaczać całkowitą restrukturyzację klubu.”
Pewność siebie City jednak nie osłabła. Klub utrzymuje, że posiada „obszerny zbiór niepodważalnych dowodów”, które pozwalają oczyścić jego imię, zwłaszcza jeśli chodzi o zarzuty braku współpracy, będących kluczowym elementem 115 zarzutów.
Jednak dla rywali i neutralnych widzów brak ostatecznej decyzji tylko pogłębił niepewność. Przy wielu dowodach przedstawionych przez obie strony, proces trwał znacznie dłużej, niż początkowo sądzono, a wielu w sporcie uważa, że decyzja może zapadnąć przed końcem bieżącego sezonu.
Kolejny mecz Manchesteru City rozegra na Elland Road przeciwko Leeds w sobotę.











