Zdobywca Złotej Piłki ujawnia diagnozę raka: „Mam raka w IV stadium”

0
Dwukrotny zdobywca Złotej Piłki walczy z rakiem. „Mam raka w IV stadium”. (zdjęcie: Bartek Mbangula, x)

Kevin Keegan ujawnia diagnozę raka w poruszającym powrocie do Newcastle.

Niektóre osoby mają w sobie coś, co sprawia, że zanim jeszcze wypowiedzą pierwsze słowo, całe pomieszczenie wstaje. Tak właśnie było w Tyne Theatre, gdy Kevin Keegan – legenda angielskiego futbolu i dwukrotny zdobywca Złotej Piłki – pojawił się na scenie, witany owacją na stojąco przez miasto, które od dekad traktuje go jak jednego ze swoich.

To, co nastąpiło później, okazało się jednym z najbardziej poruszających publicznych wystąpień w historii angielskiej piłki. Keegan po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o swojej walce z chorobą, ujawniając, że zdiagnozowano u niego raka w czwartym stadium – najbardziej zaawansowanym, oznaczającym przerzuty do innych części ciała.

Przeczytaj także – Gwiazda Arsenalu nie zagra na Mistrzostwach Świata

Diagnoza, która przyszła przypadkiem

Jak ujawnił Keegan, wszystko zaczęło się od… wypadku samochodowego.

Miałem wypadek i musiałem przejść operację. Podczas badań przedoperacyjnych wykryto u mnie raka” – powiedział publiczności.

Diagnoza była szokiem, a dalsze informacje – jeszcze bardziej przytłaczające. Keegan opowiedział o rozmowie z lekarzem, w której nie zabrakło charakterystycznego dla niego humoru.

„Powiedzieli mi, że mają absolutnie najlepszego specjalistę od tego typu nowotworów. Poszedłem go poznać. Okazało się, że jest kibicem Liverpoolu, więc wiedziałem, że nie będę szedł sam” – żartował, wywołując śmiech na sali.

Ale zaraz potem nadeszły słowa, które uciszyły całą widownię.

„Zapytałem go o skuteczność nowego leczenia. Powiedział: ‘33%’. Myślałem, że będzie 80%, 90%”.

Po chwili dodał tylko:

„Wciąż tu jestem”.

Proste słowa, które niosły ciężar całej sytuacji.

Pierwsze publiczne wyznanie od miesięcy

Rodzina Keegana poinformowała o jego chorobie już w styczniu, po serii badań związanych z problemami brzusznymi. Jednak dopiero teraz były piłkarz i trener zdecydował się opowiedzieć o wszystkim publicznie.

Reakcja Newcastle United była natychmiastowa. Klub wydał oświadczenie, w którym przekazał „najserdeczniejsze wsparcie” i „najcieplejsze życzenia”, podkreślając, że Keegan zajmuje „wyjątkowe i niezastąpione miejsce w historii klubu oraz w sercach kibiców”.

Przeczytaj także – Rekordzista Premier League odchodzi – legenda przechodzi na sportową emeryturę

Legenda, która zmieniła oblicze Newcastle

Kevin Keegan to postać, której wpływ na Newcastle jest niepodważalny. To on stworzył słynnych Entertainers. To on poprowadził klub do pamiętnej walki o tytuł w sezonie 1995/96. To on sprawił, że miasto żyło futbolem jak nigdy wcześniej.

Nic dziwnego, że obecny menedżer Eddie Howe, obejmując drużynę w 2021 roku, poprosił Keegana o radę – bo zrozumieć Newcastle oznacza zrozumieć człowieka, który je odmienił.

Obiecajcie, że nie postawicie mojego pomnika na St James’ Park, dopóki nie odejdę

Podczas spotkania Keegan odniósł się również do pytania o ewentualny pomnik.

„Mam raka w czwartym stadium. To był naprawdę trudny czas – muszę pożegnać się z Newcastle United w sposób godny… tylko obiecajcie, że nie postawicie mojego pomnika na St James’ Park, dopóki nie odejdę”.

Chce wrócić na St James’ Park

Keegan przyznał, że chciałby jeszcze raz pojawić się na St James’ Park, by pożegnać się z kibicami. Nie był tam od 2009 roku, kiedy wygrał sprawę o konstruktywne zwolnienie z klubu.

Zaproszenie ze strony Newcastle jest otwarte. Miasto czeka. A Kevin Keegan – jak zawsze – walczy.

Brak postów do wyświetlenia