Zespół Serie A, US Lecce zwolnił głównego trenera Roberto D’Aversę po tym, jak 48-latek uderzył głową napastnika Hellas Werona, Thomasa Henry’ego.
Do zdarzenia doszło podczas niedzielnego starcia najwyższej klasy rozgrywkowej na Stadio Via del Mare w Lecce, które Hellas Werona wygrało 1:0. Po końcowym gwizdku sędziego głównego, na murawę wkroczył Roberto D’Aversa. Trener US Lecce uderzył głową Henry’ego. Piłkarz nie pozostał dłużny szkoleniowcowi i ruszył w jego kierunku, lecz został powstrzymany przez klubowych kolegów.
Lecce’s coach Roberto D’Aversa head butted Verona’s striker Thomas Henry.
— Raffaele (@ItalianoCalcio) March 10, 2024
There was a lot of commotion, pushing and shoving at the end of the Lecce-Verona game, and now we know why.
pic.twitter.com/GbdPDOpw8P
Zarówno 48-latek, jak i napastnik Werony Henry otrzymali czerwone kartki, a ten pierwszy został potępiony przez klub Lecce, który powiedział: „US Lecce, w nawiązaniu do epizodu z udziałem trenera D’Aversy i zawodnika Werony Henry’ego, oceniając sytuację ogólnej nerwowości pod koniec meczu, stanowczo potępia gest swojego trenera, gdyż jest on sprzeczny z zasadami i wartościami sportu.”
D’Aversa w wywiadzie dla Sky Italia przyznał, że jego działania są „niewybaczalne” i stwierdził, że pierwotnie próbował zapobiec wyrzuceniu z boiska swoich zawodników z powodu „prowokacji” Werony.
„Wyszedłem na boisko, aby zapobiec wyrzucaniu moich zawodników z boiska, ponieważ Werona bardzo nas prowokowała w końcowych momentach meczu i po ostatnim gwizdku” – powiedział były trener Sampdorii.
„Wiem, że to nie było miłe. To niewybaczalne i musiałem wyjaśniać swoje zachowanie Weronie. Nie przyszedłem na boisko, żeby to robić”.
CZYTAJ: Trener Interu Mediolan został wybrany najlepszym trenerem roku we Włoszech
Gdy emocje opadły, Roberto D’Aversa przyznał na Instagramie, że popełnił ogromny błąd.
„Chciałbym wszystkich przeprosić i jednocześnie krótko zrekonstruować sytuację. Smutny i nieprzyjemny odcinek, w którym byłem negatywnym bohaterem na koniec meczu Lecce – Werona. Wszedłem w bezpośredni kontakt z Henrym, ale nie uderzyłem zawodnika Hellas Werona głową ani nie otrzymałem ciosu od niego. To był kontakt fizyczny, zły przykład, anty-sportowy wizerunek wynikający z dużego napięcia i adrenaliny, co jednak nie może dla mnie wymówką ani czynnikiem łagodzącym” – przekonywał.
„Popełniłem błąd i przepraszam. Dałem się ponieść i straciłem jasność, ale nie do tego stopnia, żeby uderzyć inną osobę. To nie należy do mnie, odrzucam to i nie akceptuję. Jeszcze raz przepraszam Henry’ego, Lecce, Weronę i włoskich kibiców, sędziów, oba kluby, mojego agenta, sztab i drużynę” – napisał D’Aversa.
Lecce zwolniło menedżera Roberto D’Aversę
Po haniebnych działaniach D’Aversy, klub Lecce rozstał się z menadżerem, który od chwili zatrudnienia zeszłego lata ma na koncie zaledwie sześć zwycięstw w 30 meczach.
„Po wydarzeniach, które miały miejsce pod koniec meczu Lecce – Werona, drużyna US Lecce ogłasza, że zwolniła trenera D’Aversę z jego obowiązków” – oznajmił Lecce w oświadczeniu. „Dziękuję trenerowi i jego sztabowi za wykonaną pracę”.
🚨🇮🇹 𝐎𝐅𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋 | Lecce have sacked manager Roberto D'Aversa. 👋
Was due to scenes after game vs Hellas Verona yesterday. He headbutted striker Thomas Henry. pic.twitter.com/v6B2ujIfR2
— EuroFoot (@eurofootcom) March 11, 2024
Oprócz wygrania zaledwie 20% swoich meczów pod wodzą D’Aversy, który wcześniej prowadził drużyny Parma, Sampdoria i Virtus Lanciano, pod wodzą Lecce zanotował 10 remisów i 14 porażek.
Niedzielna porażka z Hellas Verona, która zwyciężyła dzięki Michaelowi Folorunsho, była czwartą porażką Lecce z pięciu meczów i plasuje „Salentini” na 15. miejscu w tabeli Serie A, zaledwie jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.
CZYTAJ: Joanna Jędrzejczyk w Hall of Fame UFC. Polka zalała się łzami!
Lecce, które w 2022 roku wróciło do najwyższej klasy rozgrywkowej, a w zeszłym sezonie zajęło 16. miejsce, w sobotni wieczór jako następne zmierzy się z Salernitaną na wyjeździe.