
Były menedżer Tottenhamu, Ange Postecoglou, ostro krytykuje swojego byłego pracodawcę.
Spurs i „Big Ange” rozstali się zeszłego lata po pełnym emocji sezonu 2024/25. Północnolondyńska drużyna zdobyła UEFA Europa League, ale jednocześnie zakończyła sezon na rozczarowującym 17. miejscu w Premier League. – Ostatnie miejsce, które nie spadło.
Przeczytaj: Dwóch głównych kandydatów na stanowisko trenera Manchesteru United odeszło – teraz trzeci może być również wykluczony
„Oceniłem Pedro Neto, Bryana Mbeumo, Antoine’a Semenyo i Marca Guéhiego”
Sam Postecoglou twierdzi, że Puchar Europy był priorytetem w miarę postępu sezonu, i to tłumaczyło wyjątkowo niską pozycję w lidze. Jednak zarząd Tottenhamu spojrzał na to inaczej i tego lata zdecydował się zacząć od nowa z Thomasem Frankiem z Brentford.
Tottenham zapłacił 6,7 miliona funtów za sprowadzenie Duńczyka na stadion Tottenham Hotspur, ale zwolnił go na początku tego tygodnia po zaledwie dwóch zwycięstwach w 17 meczach.
Ange Postecoglou: „Zwolnienie Franka jest sprawiedliwe”
Istnieje kilka podobieństw między kadencją Franka a okresem Postecoglou w klubie: mocne występy w Europie, słabe wyniki ligowe i długie listy kontuzji.
Australijczyk, który ostatnio miał krótki i nieudany okres jako trener Nottingham Forest, okazał niewiele współczucia ani swojemu następcy, ani zarządowi, który zwolnił go osiem miesięcy temu.
Przeczytaj: „Niezadowolony” i zawieszony gwiazdor Tottenhamu chce podążać za Thomasem Frankiem
W wywiadzie dla podcastu Stick to Football Postecoglou wygłosił bezlitosny werdykt:
„Dla mnie to sprawiedliwe zwolnienie. Każdy, kto zna tę grę, rozumie, że nie była to rozwinięcie z mojego czasu. Zbudowałem tę drużynę tak, by grała w określony sposób w ostatnich latach.
„Przyjeżdżasz do Tottenhamu, a wszędzie jest napisane 'Odważyć się to zrobić’. Wisi na ścianach. Jednak ich działania są niemal dokładnym przeciwieństwem. To wiele mówi o tym, co naprawdę próbują zbudować.
„Przyznaję, że zbudowali fantastyczny stadion i nowoczesny ośrodek treningowy. Ale patrząc na wydane pieniądze, zwłaszcza na strukturę płac, to nie jest to duży klub.
„Musieliśmy podpisać zawodników gotowych do Premier League”
Postecoglou odnosił sukcesy w Japonii w Yokohamie F. Marinos oraz w Szkocji w Celticu, ale jak dotąd nie zdołał zaznaczyć się w Premier League ani w Spurs, ani w Forest.
Uważa, że jego drugi sezon w Tottenhamie został osłabiony przez niechęć klubu do płacenia za uznanych zawodników Premier League.
„Po pierwszym roku, gdy zajęliśmy piąte miejsce, pomyślałem: jak zrobić krok z piątego do naprawdę wymagającego? Musieliśmy sprowadzić zawodników gotowych do Premier League. Ale piąte miejsce nie dało nam Ligi Mistrzów. Nie mieliśmy pieniędzy. Ostatecznie podpisaliśmy kontrakt z Dominicem Solanke – którego bym chciał, jest dobry – oraz trójką nastolatków.
„Rozważałem Pedro Neto, Bryana Mbeumo, Antoine’a Semenyo i Marca Guéhiego. Bo gdybyśmy zrobili krok wyżej, tak właśnie zachowują się inne duże kluby.










