Arsenal Park Manchester United w pogoni za sensacją w środku pola

0

Mikel Arteta ma na oku jednego z najlepszych pomocników sezonu w Anglii.

Rynek transferowy w Europie zaczyna się rozgrzewać, a plotki łączą Emirates Stadium bezpośrednio ze Stadium of Light. Zarząd Arsenalu skierował swoje oczy na złotego chłopca Sunderlandu – utalentowanego kongijskiego pomocnika Noaha Sadikiego. Wkrótce wzmocni środek pola Arsenalu.

Przeczytaj: Frank Lampard ma nadzieję podpisać kontrakt z gwiazdą Chelsea

Polowanie na Sadikiego nie jest przypadkiem. Chodzi o strategiczny plan, by dać Arsenalowi więcej siły fizycznej i taktycznej sprytności w środku boiska. Mikel Arteta jest przekonany: 21-latek jest idealnym elementem walki zespołu o trofea.

Manchester United musi ustąpić miejsca – Arsenal za kierownicą

Chociaż Manchester United podąża za przykładem Sadimiego od miesięcy, to według najnowszych raportów skautingowych to teraz „The Gunners” wyznaczają kierunek. Kongijczyk, który jest także zawodnikiem reprezentacji, jest tak wszechstronny, że stał się bardzo pożądanym zawodnikiem gigantów Premier League.

Zaciekła walka o Sadiki

Zdobycie talentu pomocnika nie będzie łatwym zadaniem. Chelsea również zwiększyła zainteresowanie, a Tottenham wciąż podtrzymuje historyczny podziw dla tego zawodnika – nawet jeśli ostateczna oferta zależy od tego, czy zapewnią sobie miejsce w europejskich partiach.

Everton też o nim nie zapomniał. Klub znał Sadikiego jeszcze zanim przyjechał do Wielkiej Brytanii i nadal śledzi wszystko, co się dzieje. Zainteresowanie Arsenalu zmusiło ich rywali do działania znacznie szybciej, niż planowali.

Sam gracz znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji. Po przejściu z belgijskiej piłki stał się stałym elementem drużyny Sunderlandu, a jego występy były tak mocne, że jego wartość rynkowa już ponad dwukrotnie wzrosła w porównaniu do tego, co płacił Sunderland.

Sunderland staje na defensywie

Z biur Sunderlandu wiadomo jasno: afrykańska gwiazda to filar, wokół którego chcą zbudować swój zespół. Z kontraktem obowiązującym do czerwca 2030 roku, klub znajduje się w pozycji negocjacyjnej, której niewielu zazdrości.

Sadiki rozegrał w tym sezonie prawie 30 meczów i pokazał dojrzałość, która jest rzadkością w jego wieku w tak trudnej lidze. Zainteresowanie Arsenalu po prostu koliduje z planem klubu: zatrzymać swoich najlepszych zawodników.

Ale we współczesnej piłce nożnej pieniądze mają smutną tendencję do łagodzenia nawet najtwardszych postaw. A raporty skautów chwalą zdolność Sadii do wygrywania pojedynków – oraz jego stałe zagrożenie w pobliżu 16. jardu przeciwnika.

Idealny egzemplarz Artety?

Dla sztabu trenerskiego w Londynie zatrudnienie zawodnika łączącego mięśnie i sylwetkę jest priorytetem – takiego, który może pomóc drużynie walczyć o wszystkie tytuły. Sadiki idealnie wpisuje się w strategię Arsenalu, by podpisywać młodych zawodników o ogromnym potencjale rozwojowym.

Z 18 występami w swoim CV, Kongijczyk ma już międzynarodowe doświadczenie, którym niewielu ludzi w jego wieku może się pochwalić. Teraz pozostaje pytanie, czy letnie okno transferowe będzie momentem, w którym Arteta w końcu przekona właścicieli klubu do jego zwolnienia.

Nazwisko Sadiego będzie dominować na pierwszych stronach gazet, dopóki będzie prowadził drużynę, która być może już urosła za dużo. Wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie Arsenalu Noahem Sadikim będzie największym transferowym dramatem lata.

Czytaj na F7: Kane, Olise, Diaz – teraz Bayern Monachium podpisuje kontrakt z kolejną gwiazdą Premier League

Brak postów do wyświetlenia