
Nowa gwiazda Realu Madryt ma mistrzostwa świata do zapomnienia. 31-latek rozpoczął pierwszy mecz – ale ostatecznie wszedł na boisko bez ani minuty przeciwko Kolumbii.
Bernardo Silva był jednym z największych portugalskich profili na Mistrzostwach Świata, ale turniej był dla niego osobistym rozczarowaniem. Rozpoczął pierwszy mecz Portugalii, ale potem został zdegradowany na ławkę rezerwowych. Przeciwko Kolumbii nie przegrał przez cały mecz – nie stracił ani minuty.
Przeczytaj: Liverpool również odrzucił trzecią ofertę na Curtisa Jonesa
Portugalia została wyeliminowana przez Hiszpanię w osemfinale, a kampania na Mistrzostwach Świata zakończyła się znacznie wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Po porażce Bernardo Silva wyraził na Instagramie swoją frustrację – zarówno własną, jak i zespołową.
„To były frustrujące Mistrzostwa Świata”
„To były frustrujące Mistrzostwa Świata i wielkie rozczarowanie, że zakończyły się znacznie wcześniej, niż wszyscy się spodziewaliśmy,” napisał.
„To był i zawsze będzie wielki zaszczyt reprezentować naszą reprezentację narodową. Bardzo dziękuję wszystkim Portugalczykom za wsparcie i nadzieję, jaką nam daliście.”
Bernardo Silva zakończył kontrakt z Manchesterem City i obecnie dołącza do Realu Madryt jako wolny agent. Według kilku doniesień otrzyma premię za podpisanie umowy w wysokości 10 milionów euro – ale odpadnięcie z Mistrzostw Świata prawdopodobnie wciąż jest głębokie.
Teraz Norwegia chce być gospodarzem Mistrzostw Świata w piłce nożnej















