Divock Origi ma status kultowy w Liverpoolu. Superrezerwowy zdobył bramki zarówno w przegranej walce z Barceloną w półfinale, jak i w finale przeciwko Tottenhamowi, gdy Liverpool zdobył Ligę Mistrzów w sezonie 2018/19. Belgijski piłkarz miał wielką gwiazdę w osobie Jürgena Kloppa, mimo że nie było tam żadnego czasu gry. Dla Origiego „bezpieczne” życie w Liverpoolu Kloppa okazało się ostatnimi dobrymi wspomnieniami w jego karierze.
W 2022 roku Origi zakończył pracę na Anfield i podpisał kontrakt z AC Milan. To właśnie wtedy jego kariera przybrała znaczący obrót. W sezonie 2022/23 napastnik zdobył tylko dwie bramki w Serie A, zanim w kolejnym sezonie został wypożyczony do Nottingham Forest. Belg nie znalazł też przyczółka w Anglii i od tamtej pory utknął w AC Milan – i dosłownie utknął – w Milano Futoro – rezerwach klubu.
PRZECZYTAJ: Jürgen Klopp rozmawia o nowej pracy piłkarskiej – ale nie w Realu Madryt
Divock Origi przechodzi na emeryturę
Jego pobyt w klubie Serie A charakteryzował się długotrwałym konfliktem między Orihim a zarządem klubu. Latem, gdy jego kontrakt z AC Milan wygasł, Origi mówi, że nie będzie szukał nowego klubu, to czas na emeryturę.
Teraz ostatnie lata sportowego chaosu można zakończyć i schować do szuflady. Status kibiców Liverpoolu jako wielkiego bohatera Ligi Mistrzów nigdy nie znika.
Czytaj o angielskich klubach: Wolverhampton pozyskało gwiazdę Premier League, Kierana Trippiera










