
Według informacji z The Athletic, Barcelona może zmierzać w jedną z najbardziej skomplikowanych sytuacji tego lata. Marc-André ter Stegen nie jest częścią planów Hansi Flicka na następny sezon.
Są powody, by sądzić, że Barcelona przygotowuje się na trudny okres związany z pozycją bramkarza, ponieważ kilka nierozwiązanych sytuacji zderza się jednocześnie.
Przeczytaj: Manchester United zapewnia zwycięstwo! Planowanie „siedmiu lub ośmiu” podpisywania kontraktów
Największym problemem jest Ter Stegen, który wraca na Camp Nou w ten weekend.
Niemiecki bramkarz wróci do klubu latem po rozczarowującym wypożyczeniu w Gironie, gdzie jego sezon szybko się rozpadł z powodu problemów zdrowotnych. Ter Stegen doznał poważnej kontuzji ścięgna dwugłowego w swoim trzecim meczu, co potęgowało niepokój po poważnej kontuzji kolana, którą doznał już rok wcześniej.
Przyszłość jest bardzo niepewna
W Barcelonie rośnie teraz niepewność, co wydarzy się dalej.
Według raportu, Flick obecnie nie traktuje 34-letniego bramkarza jako części swojego długoterminowego projektu. Niemniej jednak rozwiązanie tej sytuacji będzie dalekie od łatwego.
Powodem jest to, że Ter Stegen ma jeszcze dwa lata kontraktu i jest jednym z najlepiej opłacanych zawodników w składzie – co znacznie komplikuje możliwą strategię wyjścia.
Jednocześnie w całej Europie pojawiają się wątpliwości, ile elitarnych klubów jest gotowych postawić duże stawki na bramkarza, który pochodzi z dwóch poważnych kontuzji i długiego czasu na ławce.
Przed nami kluczowe wybory
Co więcej, sytuacja bramkarska Barcelony staje się coraz bardziej zatłoczona.
Wojciech Szczęsny wyraził, że chce pozostać w klubie, choć rozumie, że prawdopodobnie rozpocznie następny sezon jako rezerwowy Joana Garcíi.
Tymczasem Iñaki Peña wrócił po wypożyczeniu, a młodzi bramkarze, tacy jak Ander Astralaga i Aron Yaakobishvili, również są spodziewani powrotu do systemu klubu.
Wraz z planowaniem sezonu 2026/27 jedno stało się jasne: bez względu na to, co stanie się z innymi bramkarzami, na Ter Stegen nie będzie się liczyć.
Przeczytaj: Per-Mathias Høgmo ledwo wraca z Bułgarii, zanim zostaje oparty na klubie, który porzucił na rzecz Norwegii















