
Liam Rosenior prawdopodobnie myślał, że ma czas, by ugruntować swoją pozycję jako menedżer Chelsea po transferze z siostrzanego klubu Premier League, Stasbourgu. 106 dni później przygoda z Chelsea była zamkniętym rozdziałem. Londyński klub zwolnił Roseniora po sześciu kolejnych meczach Premier League po porażce.
Podobno oczekiwano, że może mu przysługiwać znaczna wypłata ze względu na długi kontrakt z Chelsea. Jednak wygląda na to, że po zwolnieniu nie otrzyma 24 milionów funtów odszkodowania. Z kontraktem do 2032 roku, 41-latek stoi przed stabilnym okresem finansowym, ale teraz pojawiły się doniesienia, że zarząd Chelsea poinformował Roseniora, iż nie otrzyma pełnego wynagrodzenia.
PRZECZYTAJ: Pierwszy zawodnik Tottenhamu przygotowuje się do odpadnięcia
Według BBC klub poinformował Roseniora, że nie otrzyma pełnej wypłaty za resztę swojego sześcioipółletniego kontraktu, który według szacunków miał wart około 4 milionów funtów rocznie. Choć można by sądzić, że reszta jego kontraktu zostanie spłacona, łącznie o wartości £24 milionów, wiadomo, że odszkodowanie byłoby znacznie niższe niż ta kwota.
Całkowita kwota tego wynagrodzenia nie będzie dostępna aż do opublikowania kolejnych sprawozdań finansowych Chelsea w przyszłym roku, kiedy to pojedyncze koszty zwolnień menedżerów są zwykle publikowane na stronie rządowej Companies House.
Czytaj dalej Angielskie kluby: Manchester United gotowy potwierdzić wielką transakcję
Rosenior opuszcza Chelsea jako bogaty człowiek za „niewykonanie pracy”, ale najwyraźniej musi zadowolić się niższym wynagrodzeniem, niż sugeruje umowa płacowa. Przypuszczamy, że zespół prawników Chelsea był przygotowany na taki scenariusz.











