
De Zerbi szuka ratunku po kontuzjach Simonsa i Kudusa.
Tottenham Hotspur znalazł się w dramatycznej sytuacji po tym, jak Xavi Simons doznał zerwania więzadła krzyżowego podczas meczu z Wolverhampton Wanderers. Kontuzja wyklucza go z gry na wiele miesięcy, a według doniesień może nie wrócić do pełnej dyspozycji aż do 2027 roku. To ogromny cios dla drużyny, która walczy o utrzymanie w Premier League.
🚨🇳🇱 Xavi Simons (23) was taken off the pitch with a stretcher after sustaining an injury in the match against Wolves. 🏥
With the World Cup in less than 50 days, this doesn't look good. 💔 pic.twitter.com/OmuvEuVT7Q
— EuroFoot (@eurofootcom) April 25, 2026
Równie poważnym problemem jest utrata Mohammeda Kudusa, który również nie zagra już w tym sezonie. W tej sytuacji Roberto De Zerbi musi przebudować ofensywę praktycznie od zera.
Maddison jako naturalny następca
Według TEAMtalk, De Zerbi już wskazał Jamesa Maddisona jako zawodnika, który ma przejąć rolę kreatora gry po Simonsie i Kudusie. Choć Maddison nie był jeszcze gotowy do gry, szkoleniowiec umieszczał go na ławce rezerwowych w ostatnich dwóch spotkaniach, licząc na jego powrót w końcówce sezonu .
Maddison, który sam wraca po kontuzji ACL, ma być kluczowym elementem układanki De Zerbiego. Inne źródła potwierdzają, że Anglik jest postrzegany jako naturalny lider kreatywny drużyny i ma otrzymać większą swobodę w rozegraniu, jeśli tylko będzie gotowy fizycznie.
Przeczytaj także – Tottenham planuje sensacyjny transfer gwiazdy Manchesteru United
Alternatywy: Tel, Bergvall i zmiany taktyczne
W obliczu braków kadrowych De Zerbi rozważa również inne opcje:
- Mathys Tel – może dodać bezpośredniości i intensywności w ataku, choć nie zastąpi kreatywności Simonsa. Jego pressing i dynamika mogą odmienić tempo gry Spurs .
- Lucas Bergvall – oferuje energię i pracę w defensywie, ale jego kreatywność jest mniej stabilna. Może jednak pomóc w utrzymaniu równowagi w środku pola .
- Randal Kolo Muani – De Zerbi wskazał, że może grać szerzej, podobnie jak Tel czy Bergvall, co daje pewną elastyczność ustawienia.
Kolejne problemy: Solanke i Kulusevski
Jakby tego było mało, Tottenham obawia się, że Dominic Solanke również może nie wrócić do gry w tym sezonie z powodu urazu mięśniowego, który według szacunków może wykluczyć go na 3–8 tygodni. To oznacza, że Spurs mogą stracić kolejnego kluczowego zawodnika ofensywnego w decydującej fazie walki o utrzymanie .
Tottenham w walce o życie
Zespół De Zerbiego ma przed sobą cztery ostatnie mecze sezonu i znajduje się dwa punkty od bezpiecznej strefy. Jeśli Nottingham Forest utrzyma formę, walka o uniknięcie spadku rozstrzygnie się między Tottenhamem a West Hamem .
W tej sytuacji powrót Maddisona może okazać się kluczowy — być może nawet decydujący o pozostaniu w Premier League.
Przeczytaj także – Tottenham tonie, a on chce wrócić do klubu nawet po spadku!












