
Como i Roma wywalczyły miejsca w Lidze Mistrzów w dramatycznym ostatnim dniu Serie A
Jeszcze większy przypadek AC Milan był w niedzielę, gdy Como i Roma zajęli ostatnie miejsca w Lidze Mistrzów w jednej z najbardziej pamiętnych rund finałowych Serie A od lat.
Przeczytaj: Fale szokowe z Old Trafford! Gotowi postawić na stole 100 milionów euro dla Masona Greenwooda
Marzenie AC Milan o Lidze Mistrzów zniknęło już w ostatnim dniu, Como zakończyło bajkowy pierwszy sezon z powrotem w dobrym towarzystwie z biletem na Europę, a Villarreal zaprezentował się w La Lidze.
Mediolan w szoku, gdy Como i Roma zdobywają miejsca w Europie
Marzenie AC Milan o Lidze Mistrzów rozpadło się w ostatnim dniu. Cagliari, które miało do dyspozycji tylko dumę, dokonało niezwykłego powrotu, wygrywając 2-1 na San Siro. Ten wynik przyniósł Rossoneri jedną z najbardziej bolesnych porażek ostatnich lat.
Alexis Saelemaekers dał Milanowi idealny początek już po 93 sekundach – najszybszy gol sezonu w Serie A.
Ale Cagliari nie chciało się poddać. Gennaro Borrelli wyrównał po 20 minutach klasycznym strzałem napastnika po rzucie rożnym. Juan Rodriguez – jego pierwszy gol w Serie A w sezonie – strzelił głową do siatki z bliskiej odległości w 57. minucie i dopełnił przechwyt.
Próby Milanu, by uratować mecz, nawet przy wejściu Rafaela Leao z ławki i dołożeniu rutyny przez Lukę Modricia, nie przyniosły rezultatów. Tak więc otworzyły się drzwi dla drużyn poniżej nich przy stole.
PRZECZYTAJ: Bruno Fernandes wyprzedza Kevina de Bruyne i Thierry’ego Henry’ego, ustanawiając fantastyczny rekord Premier League!
Como – od debiutantów do Ligi Mistrzów w jednym sezonie
Como, w swoim pierwszym sezonie po powrocie do Serie A, od razu przeszedł przez otwarte drzwi. Drużyna Cesca Fàbregasa rozgromiła Cremonese 4-1 w drugiej połowie, która na Stadio Giovanni Zini przerodziła się w chaos. Trzech zawodników Cremonese – Djuric, Grassi i Okereke – otrzymało czerwone kartki w ciągu kilku minut.
Lucas Da Cunha zdobył dwie bramki, z czego jeden z rzutów karnych, kończąc niezwykły sezon Como. Liga Mistrzów w swoim pierwszym sezonie po powrocie do najwyższej ligi. Przygoda jest zakończona.
Roma wykonała zadanie – i zapewniła bilet
Roma również zrobiła to, co było potrzebne. Pokonali Veronę 2-0 na Olimpico. Nie zawsze było łatwo – pierwsza połowa zakończyła się bezbramkową. To rzut karny przyznany przez VAR przełamał wynik w 56. minucie. Najpierw Montipo obronił, ale Donyell Malen dołożył dobitkę.
Stephan El Shaarawy podwyższył na 2-0 pod koniec meczu spokojnym wykończeniem. Nicolas Valentini z Verony jeszcze bardziej utrudnił życie swojej drużynie, gdy otrzymał dwie żółte kartki – drugą zaledwie pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Mając dziesięciu ludzi na polu bitwy, mogli stawiać niewielki opór.
Napoli zapewniło sobie drugie miejsce
Napoli zajęło drugie miejsce po rutynowym zwycięstwie 1-0 nad Udinese. Rasmus Hojlund wykonał klasyczne podanie prostopadłe od Kevina De Bruyne po 24 minutach, zapewniając sobie drugie miejsce w ostatnim meczu Antonio Conte jako trenera.
Inter Mediolan był już wcześniej mistrzem. Upadek Milanu oznacza, że Juventus – bez względu na to, jak sobie poradził – nie może skończyć wyżej niż w Lidze Europy, w najlepszym wypadku.
Villarreal upokorzył Atlético Madryt: 5-1
Sezon Atlético Madryt zakończył się upokorzeniem, gdy Villarreal zaprezentował jeden z najlepszych występów weekendu, wygrywając przekonująco 5-1 na Estadio de la Cerámica.
Kontuzja była praktycznie już w stanie oczywista do przerwy. Dani Parejo zdobył rzut karny po 30 minutach po faulu na Nicolasie Pépé w polu karnym. Ayoze Pérez, który był znakomity przez cały mecz, podwyższył na 2-0 spokojnym wykończeniem z połowy pola bramkowego.
Georges Mikautadze pokazał dokładnie, dlaczego Villarreal w niego zainwestował. Wbiegł w szybki kontratak i oddał wspaniały strzał w dośrodkowanie – 3-0. Atlético zmniejszyło stratę po strzale głową Marca Pubilla po rzucie rożnym, ale Pape Gueye przywrócił trzybramkowe prowadzenie potężnym strzałem zza pola karnego tuż przed przerwą.
Mecz był pokazem siły Villarrealu i smutnym rozdziałem dla Atlético – które kończy sezon w najgorszy możliwy sposób.















