
Roberto de Zerbi stwierdził godzinę po zakończeniu sezonu, że zapewnienie sobie utrzymania w Premier League jest niemal tak samo ważne jak zdobycie tytułu. To było w zeszłym sezonie, teraz Włoch da kibicom Tottenhamu coś zupełnie innego niż wrzody żołądka z bliskim spadku. Pierwsze tygodnie letniego okna transferowego już pokazały, że Tottenham chce poważnie.
Gdy na zmianę dołączyli wolni agent Andy Robertson i Marcos Senesi, Tottenham zapłacił 52 miliony funtów na kolejnego środkowego obrońcę, Jana Paula van Hecke z Brighton. W tym tygodniu londyński klub również zajął prowadzenie , podpisując pomocnika, którego trzy najlepsze kluby Premier League szukają, Sandro Tonaliego.
PRZECZYTAJ: Arsenal zamierza wyprzedzić Liverpool – wyraźnie złożyć ofertę na francuskiego strzelca na Mistrzostwach Świata
Obecnie pojawiły się doniesienia, że do klubu dołączy także Mateus Fernandes, jeden z głównych celów Manchesteru United.
Bo według The Athletic De Zerbi naciska na portugalskiego pomocnika. Jak podaje, nie wpływa na inwestycję w podpisanie kontraktu z Tonalim.
Przeczytaj na Radiosporten: Edinson „El Matador” Cavani w Boca Juniors – czuć powrót legendy napastnika do Europy
Oto klub w ofensywie! Nie powinno się powtarzać dwóch bliskich spadków.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo











