Dość żenująca rozmowa, którą Newcastle musi przeprowadzić tego lata – każdy ma swoją cenę na St. James’ Park

0

Zimna, twarda prawda jest taka: Na St. James’ Park tego lata absolutnie każdy ma swoją cenę.

Tak, są zawodnicy, wokół których Newcastle United chce zbudować drużynę. Lewis Hall, Bruno Guimarães, Lewis Miley i Sven Botman będą fundamentem nowej drużyny – i niemal na pewno pozostaną.

Newcastle jest daleko od własnych celów na sezon i znacznie poniżej tego, co wskazuje budżet zawodników. – Na niecały tydzień przed końcem sezonu Premier League spadają na 11. miejsce.

Przeczytaj: Martin Ødegaard składa kibicom Arsenalu dwie wielkie obietnice

A potem są pozostałe.

Anthony Gordon już wyszedł z domu, podczas gdy Newcastle negocjuje z Bayernem Monachium kwotę transferową, która będzie korzystna dla obu stron. Sandro Tonali? Jest twój – jeśli jesteś gotów oddać blisko 100 milionów funtów. Jak dotąd nikt nie zgłosił się do tej nagrody.

Dla reszty ekipy liczy się to, jakie oferty się pojawią. Newcastle będzie musiało stać się dobrymi traderami, by odbudować drużynę. Nie ma żadnych świętych krów.

Gdzie w tym wpisuje się Will Osula?

To fascynujące pytanie, biorąc pod uwagę drogę, jaką duński napastnik przeszedł w ostatnich miesiącach. Bez wątpienia: podjął szansę, którą otrzymał. Niepewność co do przyszłości Gordona oraz niezdolność Yoane Wissy do osiągnięcia wymaganego poziomu otworzyły drzwi dla Osuli.

W sześciu kolejnych meczach zdobył pięć bramek. Ale co ważniejsze, wygląda na napastnika, który ma to, czego potrzeba, by odnieść sukces w systemie Eddie’ego Howe’a.

Jego ruchy. Zrozumienie gry. Pamiętasz, jak wyglądał prymitywnie, gdy zaczynał dla Newcastle bez Alexandra Isaka przeciwko Leeds w sierpniu? Jest całkowicie przemieniony.

Duża część zasług należy się ciężkiej pracy na treningu. Asystent trenera Jason Tindall prowadził przez cały sezon czasem niestabilną Osulę, a trener pierwszej drużyny Graeme Jones również się przyczynił. Teraz praca przynosi owoce. Nagle wygląda jak najlepszy napastnik.

Przeczytaj: Liverpool wpada w kłopoty

Problem: Czy Newcastle teraz na nim zarobi?

Dylemat jest następujący: Newcastle musi lepiej sprzedawać, żeby wiązać koniec z końcem. Czy teraz jest czas, by sprzedać zawodnika z wysokim poziomem akcji?

Według The i Paper, Osula faktycznie ma zainteresowane strony – zarówno w Premier League, jak i za granicą. Everton i Aston Villa od dawna go podziwiają, a zainteresowanie Bundesligi wciąż żyje i ma się dobrze.

Ale umowa, którą Eintracht Frankfurt zaproponował zeszłego lata – warta 30 milionów funtów? Teraz panuje przekonanie, że potrzeba prawie dwa razy więcej, by przekonać Newcastle do stołu negocjacyjnego.

To ma sens. Osula ma zaledwie 22 lata. Surowy materiał jest obecny, a on może być jeszcze lepszy. Liczba goli na minutę? Zdobywa jednego gola co 106 minut – najlepszy stosunek w całej Premier League.

Osiąga też znacznie lepsze wyniki niż oczekiwano (xG) i idealnie wpisuje się w plan rekrutacyjny, który polega na obniżeniu wieku i zwiększeniu energii w składzie Newcastle, który w tym sezonie momentami wyglądał na ospały. Innymi słowy: Magpies mają pełne prawo postawić wysoką cenę każdej drużynie, która go chce.

„Jeden wchodzi, jeden wychodzi” – i trzy trudne wybory

Jak napisał jakiś czas temu The i Paper, tego lata będzie „jeden wchodzi, jeden wychodzi”. Oznacza to, że Newcastle będzie musiało wybrać jedną z trzech ścieżek:

  1. Znajdź kupca i ponioś stratę na Wissie.
  2. Brokeruj niepopularną sprzedaż Nicka Woltemade’a.
  3. Przekształcić zespół na podstawie tego, co już mają.

Opcja A – nawet jeśli niesie ze sobą konsekwencje finansowe – wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Zwłaszcza jeśli pozwoli to Newcastle sprowadzić energicznego napastnika, który będzie mógł podzielić się odpowiedzialnością bramkową z Osulą i Woltemade’em (który wyglądał świetnie w roli dziesiątki przeciwko West Hamowi).

Mechanizm rekrutacyjny działa w St. James’ Park

Charakter padających bramek – warto obserwować pomocnika Monaco, Lamine Camarę – potwierdza przekonanie, że okno transferowe na Tyneside będzie zupełnie inne.

Cele europejskie. Może kilka nieznanych nazwisk. I to zakup sprawdzony w Premier League. To dałoby Newcastle nowe życie, a jednocześnie wesprzeć menedżera, który historycznie preferował bezpieczeństwo i przewidywalność.

Ale niewielu spodziewa się, że będzie łatwo. Konkurencja o takich jak Camara jest zacięta.

Osula zasłużyła na tę szansę

Kilka tygodni temu nad działem napastników w Newcastle zapalały się światła ostrzegawcze. Jednak wzrost popularności Osuli sprawia, że przedsprzedaż nie wydaje się już konieczna. Zdobył możliwość dalszego rozwoju w St. James’ Park.

Pytanie brzmi, czy Newcastle odważy się dać mu tę szansę – czy też przyjmie kompromitującą decyzję i sprzeda go, póki wartość jest na szczycie.

Legenda Realu Madryt opuści klub tego lata

Brak postów do wyświetlenia