
Selekcjoner Urugwaju Marcelo Bielsa nie buduje swojej drużyny wokół jednej ze starych gwiazd kraju na Mistrzostwa Świata, tak jak Portugalia zrobiła to z Cristiano Ronaldo. – Mógłby to zrobić bez większej krytyki, mimo że 39-letni były gwiazdor Manchesteru United, Paris Saint-Germain, Napoli i Valencii w ostatnich latach osłabł.
Urugwajczyk rozstaje się z Boca Juniors po szarym okresie w Argentynie.
Edinson Cavani wkrótce przestanie być częścią Boca Juniors. 39-letni urugwajski napastnik podobno zgodził się z argentyńskim klubem na wcześniejsze rozwiązanie kontraktu – zamykając tym samym rozdział, który nigdy nie spełnił oczekiwań, poza rynkiem sponsorów, który pobił wszystkie rekordy. Teraz wszystko wskazuje na możliwą przygodę w Hiszpanii, gdzie może stać się jednym z najbardziej nieoczekiwanych transferów La Ligi.
Przeczytaj: Głupie było pozbyć Martina Ødegaarda na Mistrzostwach Świata
Matador mógł być w drodze do Hiszpanii
Przyszłość Matadora może leżeć w Hiszpanii. Chociaż obecny poziom nie czyni go już istotnym dla czołowych klubów La Ligi, Almería wyłania się jako bardzo realna opcja – jeśli uda im się pokonać Malagę w barażach o awans i wrócić do Primera División.
CD Almeria dramatycznie pisze na swoich stronach o meczu awansowym, który zostanie rozstrzygnięty w niedzielę: 10 miesięcy i 46 meczów w ostatnim rozdziale
Edinson Cavani żegna się w Boca – i celuje w Hiszpanię
Edinson Cavani przybył do Boca Juniors jako światowa gwiazda. Lądowanie w La Bombonera wywołało ogromne emocje, ponieważ był jednym z najlepszych południowoamerykańskich napastników ostatnich dwóch dekad.
Jednak jego czas w Argentynie nie potoczył się tak, jak wielu się spodziewało. Były ważne momenty, decydujące gole i przywództwo w ważnych meczach – ale też zbyt wiele kontuzji, brak ciągłości i ciągłe uczucie zużycia.
W 2024 roku Urugwajczyk przedłużył kontrakt do grudnia 2026. W tamtym czasie Boca chciał zapewnić mu ciągłość i pozwolić mu zakończyć karierę w żółto-niebieskim barwie, ale sytuacja zmieniała się z biegiem miesięcy.
Sylwetka była decydująca. Cavani nie ma już tej wybuchowej energii z najlepszych lat w Napoli, PSG czy Manchesterze United, a jego zdolność do długotrwałego wysiłku jest znacznie ograniczona.
W Argentynie obecnie mówi się o wzajemnym zakończeniu pracy. To nie będzie traumatyczne rozstanie, lecz wynegocjowane rozstanie między dwiema stronami, które rozumieją, że rozdział się skończył.
Boca musi zwolnić trochę miejsca i odbudować atak. Cavani natomiast chce zdecydować, czy zostało jeszcze jedno wyzwanie rywalizacyjne, zanim odpowiesi buty na wieszak.
Almería wyłania się jako poważna kandydatka
Nazwa Almería zyskuje na znaczeniu w tym nowym scenariuszu. Andaluzyjski klub walczy o awans do Primera División przeciwko Maladze, a jeśli uda im się wrócić do elity, wzmocnią skład transferem o dużym kalibrze.
Cavani był dokładnie tym: sensacyjnym transferem. Nie będzie on przyszłym przedsięwzięciem ani napastnikiem do długoterminowego rozwoju, lecz nazwiskiem, które może zmienić całą dynamikę nowo awansowanego klubu.
Almería wie, że ta operacja miałaby sens tylko w Primera. W Segunda División byłoby to wykluczone – zarówno ze względów płacowych, sportowych, jak i finansowych. Ale wraz z promocją perspektywy się zmieniają.
Urugwajczyk mógł przyjechać za darmo po zakończeniu kontraktu z Boca. Eliminuje to koszty przejścia, ale nie rozwiązuje prawdziwego wyzwania: warunków płac i umów.
Cavani będzie musiał zaakceptować znacznie niższe wynagrodzenie niż w czasach swojej świetności. Almería nie może konkurować z dużymi klubami, ale mogą zaoferować mu czas gry, LaLigę i atrakcyjne warunki do rywalizacji.
Dla gracza powrót do Hiszpanii będzie miał szczególne znaczenie. Grał dla Valencii, gdzie miał nierówny okres, ale pokazał jakość i styl strzelecki w polu karnym.
Walka o awans decyduje o wszystkim
Przyszłość Almeríi ma ogromny wpływ na tę szansę. Po bezbramkowym remisie z La Rosaleda, drużyna Rubiego walczy o awans u siebie, przeciwko Maladze, która również jest pełna nadziei.
Jest otwarta. Almería ma przewagę, że rewanż rozgrywa u siebie, mając kibiców oddanych zapewnieniu klubowi piątego w historii awansu do Primera.
Ten mecz nie tylko zdecyduje o dywizji. Może to także określić, jaki okno transferowe Almería będzie miała tego lata – i jaką klasę zawodników uda się przyciągnąć.
Jeśli drużyna awansuje, doświadczenie będzie kluczowe. Primera wymaga innego tempa, innej władzy i zawodników, którzy od pierwszego dnia potrafią rywalizować pod presją.
Cavani pasowało jako prestiżowe wzmocnienie. Jego obecność w szatni może pomóc młodszym zawodnikom i nadać drużynie ofensywny punkt o zacięciu strzeleckim.
Jednak istnieją oczywiste ryzyka. W wieku 39 lat jego sylwetka jest wątpliwa, a klub musi bardzo ostrożnie zarządzać czasem gry, pensją i rolą.
Ostatnia szansa w La Lidze
Edinson Cavani stoi przed ważną decyzją. Może zakończyć karierę po Boca lub szukać jeszcze jednego europejskiego doświadczenia – z dala od blasku reflektorów, ale wciąż w najwyższej lidze.
Almería może zaoferować mu coś, czego dziś niewiele klubów potrafi: rolę lidera. Nie będzie luksusowym rezerwowym ani ozdobnym elementem, lecz napastnikiem, który wniesie wkład w decydujących momentach.
Andaluzyjski klub również zarobi dużo poza boiskiem. Jego przybycie zwiększy międzynarodową widoczność projektu, wzmocni uwagę mediów i podniesie atrakcyjność zespołu.
Sportowo wszystko zależy od sylwetki. Cavani wciąż ma wyczucie gry, ruchy czystego napastnika i umiejętność wykończenia akcji, która nie znika łatwo.
Nie może już zagwarantować cotygodniowej ciągłości. Dlatego Almería musi go dobrze wspierać, chronić i rozumieć, że wpływ będzie bardziej wybiórczy niż stały.
Boca wydaje się gotowy przewrócić nową stronę. Cavani też. A teraz Hiszpania wydaje się realną opcją – jeśli Almería dokończy zadanie przeciwko Maladze.
Matador może mieć jeszcze jedną kartę do zagrania w LaLidze. Nie będzie Cavani z Paryża czy Neapolu, ale jego nazwisko wciąż ma znaczenie. A dla nowo awansowanej drużyny podpisanie zawodnika z taką historią może być także sposobem na rywalizację.
Czytaj dalej F7: Trener sacków RB Lipsk – nowa runda zmian dla Antonio Nusy












