
Hiszpania i Argentyna spotkają się w ogromnym finale Mistrzostw Świata w Nowym Jorku w niedzielę wieczorem – ale to nie tylko złote medale trafiają na pierwsze strony gazet. FIFA jest gotowa złamać własne zasady piłki nożnej, by zagrać spektakularną przerwę.
Dramat, gwiazdy i historyczny finał
Argentyna goni za drugim z rzędu tytułem mistrza świata – czego nikt nie osiągnął od Brazylii w 1958 i 1962 roku. Drużyna Lionela Scaloniego zapewniła sobie awans do finału dzięki późnym bramkom Enzo Fernandeza i Lautaro Martineza przeciwko Anglii, w intensywnym półfinale, który dał oddech całemu światu.
Przeczytaj: Były trener Manchesteru United Ruben Amorim chce mieć znakomitą gwiazdę City przed rozpoczęciem sezonu
Przeciwko nim stoi Hiszpania – aktualni mistrzowie Europy – którzy pewnie pokonują Francję 2-0 i wchodzą do finału z pewnością siebie na prowadzeniu. Możemy spodziewać się selektywnego sędziowania również dziś wieczorem. – Wszyscy wiemy, jak bardzo Donald Trump nienawidzi Hiszpanii i jak bardzo kocha prezydenta Javiera w Argentynie. – To, co kocha Donald Trump, kocha też FIFA.
Ale oto niespodzianka: to dopiero drugi oficjalny mecz w historii tych dwóch narodów. Pierwszy raz miał miejsce w 1966 roku, kiedy Argentyna wygrała 2-1. Od tego czasu spotkali się 13 razy w meczach towarzyskich – ostatni w 2018 roku zakończył się remisem 6-1 z Hiszpanią.
I tak: Lionel Messi i Lamine Yamal spotykają się po raz pierwszy w meczu, który ma znaczenie. To samo w sobie wystarcza, by podnieść tętno.
Droga do finału – dwie zupełnie różne drogi
Argentyna:
- 3-0 przeciwko Algierii
- 2-0 przeciwko Austrii
- 3-1 przeciwko Jordanii
- 3–2 przeciwko Wyspom Zielonego Przylądka (18. finał)
- 3–2 z Egiptem (runda 8)
- 3-1 przeciwko Szwajcarii (ćwierćfinały)
- 2-1 vs. Anglia (półfinały)
Hiszpania:
- 0–0 przeciwko Wyspom Zielonego Przylądka
- 4-0 przeciwko Arabii Saudyjskiej
- 1-0 przeciwko Urugwajowi
- 3-0 przeciwko Austrii (1/12 runda)
- 1-0 z Portugalią (ósemfinał)
- 2-1 z Belgią (ćwierćfinały)
- 2-0 przeciwko Francji (półfinał)
Kiedy i gdzie?
Mecz rozpocznie się w niedzielę 19 lipca o godzinie 20:00 BST (czasu norweskiego: 21:00) na stadionie MetLife w East Rutherford, New Jersey. W Norwegii finał będzie transmitowany na NRK.
Pokaz w przerwie – inspirowany Super Bowl i łamiący zasady
FIFA zainspirowała się gigantyczną przerwą Super Bowl – a teraz przenoszą ten koncept na największą scenę futbolu.
Główną atrakcją jest Justin Bieber, ale towarzyszą mu nie kto inny jak Madonna, gwiazdy K-popu BTS, dyrygent Gustavo Dudamel – oraz Shakira, która wykona oficjalną piosenkę Mistrzostw Świata „Dai Dai”.
Pokaz trwa 11 minut, ale logistyka przygotowania i riglingu sprawia, że przerwa musi trwać znacznie dłużej niż zwykle.
To właśnie narusza FIFA
Zgodnie z przepisami IFAB, przerwa w piłce nożnej jest wyznaczona na 15 minut – i może być „zmieniona tylko za zgodą sędziego”.
Teraz The Athletic informuje, że FIFA celuje w 20 minut, podczas gdy The Times twierdzi, że przerwa może potrwać nawet do 30 minut.
Innymi słowy: FIFA jest gotowa nagiąć zasady, by stworzyć telewizyjny moment o amerykańskich wymiarach.
Pytanie brzmi, czy sędzia da zielone światło – czy też przepisy piłkarskie mają ostatnie słowo.
Jedna walka, dwa tytuły i show, o którym cały świat mówi
Bez względu na wynik: niedzielny finał będzie historyczny – zarówno na boisku, jak i poza nim. Argentyna może zapisać się w książkach historii jako jedna z najlepszych drużyn wszech czasów. Hiszpania może zwieńczyć idealny rok największym trofeum na świecie.
A pośrodku tego wszystkiego? Pokaz w przerwie, który kwestionuje wszystko, co myśleliśmy, że wiemy o zasadach piłki nożnej.















