
Anglia miała najlepszy tytuł na Mistrzostwach Świata od 1966 roku – a Thomas Tuchel ma nadzieję, że zawodnicy kiedyś docenią brąz, nawet jeśli gol był złoty.
Mecz, którego nikt nie zapomni
W sobotni wieczór na Miami Stadium Anglia zaprezentowała jeden z najbardziej szalonych meczów w historii Mistrzostw Świata. 6-4 przeciwko Francji w finale o brąz – i nagle Anglia osiągnęła najlepszy wynik na Mistrzostwach Świata od 60 lat. Od legendarnego triumfu na własnym terenie w 1966 roku nie było lepiej.
Przeczytaj: Senat nie stoi już na drodze legendzie futbolu Zinedine’owi Zidane’owi
Mimo to ból tkwił głęboko w Tuchelu i całym obozie Anglii. Marzenie o finale zostało zniszczone w półfinale przeciwko Argentynie, a brąz nigdy nie zastąpił rozczarowania.
„To pierwszy medal od 60 lat i najlepszy Puchar Świata na wyjeździe w historii. Mam nadzieję, że zawodnicy będą z tego kiedyś dumni,” powiedział Tuchel.
„Jesteśmy niesamowicie przyzwyczajeni do wygrywania, więc prawie nie pozwalamy sobie być dumni z trzeciego miejsca, bo 18 miesięcy temu postawiliśmy sobie najwyższy cel: dotrzeć do finału i wygrać Puchar Świata.
„Więc bardzo, bardzo boli, gdy ponoszę porażkę. Ból będzie trwał przez jakiś czas.
Tuchel odpowiada na krytykę po półfinale
Po przegranej w półfinale z Argentyną Tuchel znalazł się na ogniu. Wielu uważało, że stał się zbyt defensywny po tym, jak Anglia objęła prowadzenie na początku drugiej połowy, a krytyka pojawiła się ze wszystkich stron.
Przed finałem o brąz presja była ogromna – a Tucel nie ukrywał, że zareagował na sposób, w jaki go powitano.
„Szczerze mówiąc, wczorajsza konferencja prasowa sprawiała wrażenie, że weszliśmy do fazy grupowej bez ani jednego zwycięstwa,” mówi Niemiec.
„Najlepsze, co możesz zrobić, to odpowiedzieć na boisku i wygrać następny mecz. Wszystko inne to tylko gadanie – a gadanie nie daje punktów ani zwycięstw.
„Cieszę się, że zareagowaliśmy. To było dokładnie to, czego chcieliśmy, i robi to duże wrażenie.
Dlaczego Saka został wycofany w półfinale
Wspaniały hat-trick Bukayo Saki przeciwko Francji od razu wywołał wielki nagłówek: dlaczego gwiazda Arsenalu nie była na boisku przeciwko Argentynie?
Tuchel przyznaje, że był ostrożny wobec Saki z powodu problemów ze ścięgnem Achillesa, z którym zawodnik zmaga się od miesięcy – ale nadal broni swojego wyboru.
„To była trudna decyzja, by nie zagrać w półfinale,” powiedział Tuchel.
„Miałem przeczucie, że Morgan Rogers może dać nam coś więcej swoją sylwetką przeciwko Argentynie. Kilka razy rozgrzewaliśmy Sakę podczas tej gry i byliśmy gotowi na zmianę, ale gra stała się tak chaotyczna, że ostatecznie wybraliśmy inne rozwiązanie.
„Ale nic się dla mnie nie zmieniło podczas tych Mistrzostw Świata. Bukayo jest świetnym kolegą z drużyny, znakomitym piłkarzem i kluczowym zawodnikiem dla nas – i to się nie zmieni. Pokazał to znowu dzisiaj i cieszę się z jego szczęścia.
Zendaya robi pauzę: „Czasem po prostu trzeba trochę zniknąć”















