Grzegorz Lato zabrał głos ws. Lewandowskiego. Krótkie, ale wymowne przesłanie

0
Awantura o Lewandowskiego trwa. Grzegorz Lato przypomniał, co jest najważniejsze. Zdjęcie - Lewy Xtra, x.

Grzegorz Lato przypomina Lewandowskiemu. „Kadra to jest kadra, a nie wybieranie meczów”.

Nie milkną echa nieobecności Roberta Lewandowskiego w meczu reprezentacji Polski przeciwko Bośni i Hercegowinie. Kapitan „Biało-Czerwonych” pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek, ale wokół całej sytuacji pojawiło się wiele spekulacji. Głos w sprawie zabrał były prezes PZPN i legenda polskiej piłki, Grzegorz Lato, który przypomniał, że gra w narodowych barwach zawsze powinna być priorytetem.

Podczas wrześniowego zgrupowania reprezentacji Polski, Lewandowski wystąpił w spotkaniach ze Szwecją i Rumunią. W meczu z Rumunią błyszczał formą, kompletując hat-tricka i prowadząc drużynę do efektownego zwycięstwa 6:0. Jednocześnie obejrzał jednak żółtą kartkę, która wykluczyła go z udziału w kolejnym starciu z Bośnią i Hercegowiną.

To właśnie ten fakt wywołał falę dyskusji. Część komentatorów zastanawiała się, czy napastnik nie doprowadził do zawieszenia celowo, zwłaszcza że już w najbliższych dniach ma wrócić do obowiązków klubowych w MLS, gdzie jego Chicago Fire czeka ważne ligowe spotkanie z Vancouver Whitecaps.

Przeczytaj także – Po porażce z Bośnią padły ważne słowa. Zieliński zwrócił się do PZPN

Do spekulacji nie chciał odnosić się Grzegorz Lato. Były reprezentant Polski przywołał jednak historię ze swoich czasów gry w kadrze, która jasno pokazuje jego podejście do obowiązków reprezentacyjnych.

– Nie będę tego komentował, tylko przypomnę jedną historię. Gdy trenerem był Antoni Piechniczek, poprosiłem, bym dojechał na zgrupowanie dzień później, ponieważ mój syn miał komunię. Usłyszałem krótko: albo przyjeżdżasz jak wszyscy, albo w ogóle – wspominał Lato.

Były prezes PZPN podkreślił, że reprezentacja narodowa powinna być traktowana wyjątkowo.

– Kadra to jest kadra, a nie, że ktoś sobie będzie wybierał mecze. Na tym będę, a na tamtym już nie, bo jadę do Stanów czy gdzieś indziej – stwierdził stanowczo.

Słowa Laty ponownie uruchomiły debatę na temat przyszłości Lewandowskiego w reprezentacji. Już w momencie jego transferu do MLS pojawiały się pytania, czy intensywne podróże między Europą a Stanami Zjednoczonymi nie wpłyną na dostępność kapitana podczas kolejnych zgrupowań.

Przeczytaj także – Gigant walczy o Polaka. Barcelona nie zamierza się poddać

Na razie napastnik pozostaje kluczową postacią drużyny narodowej, jednak wraz z upływem czasu i rosnącymi wymaganiami klubowymi temat jego zaangażowania w reprezentację może wracać coraz częściej. Wypowiedź Laty pokazuje natomiast, że dla wielu byłych reprezentantów Polski sprawa jest prosta: występy w kadrze są obowiązkiem, którego nie powinno się podporządkowywać innym zobowiązaniom.

Brak postów do wyświetlenia