
Napastnik Chelsea, Joao Pedro, chce przejść do Barcelony w letnim okienku transferowym. A Xabi Alonso może pozwolić mu odejść. Przynajmniej jedno źródło podaje, że Problem? Zarówno Fabrizio Romano, jak i BBC Sport mają zupełnie inne informacje o Brazylijczyku.
Joao Pedro jest najlepszym zawodnikiem Chelsea w tym sezonie. Od czasu dołączenia z Brighton latem 2025 roku zdobył 23 gole i zanotował dziewięć asyst w 52 występach dla londyńskiego klubu. Tylko w tym sezonie ma na koncie 15 goli i pięć asyst – w 30 meczach od początku i cztery rezerwowe.
Ruben Amorim bliski szokującej zmiany – jako zastępstwo innego byłego menedżera Manchesteru United
Barcelona go chce – Deco spotkał się z agentami
Barcelona chce podpisać kontrakt z Joao Pedro do lata 2026 roku. Robert Lewandowski odchodzi, a hiszpańscy mistrzowie uważają, że Brazylijczyk jest idealnym następcą polskiej supergwiazdy.
Dyrektor sportowy Barcelony, Deco, już uczestniczył w spotkaniach z przedstawicielami João Pedro. Według gazety AS, spotkania odbyły się w Londynie, a przekaz ze strony zawodnika jest krystalicznie jasny: chce pojechać na Spotify Camp Nou. Cena? 75 milionów euro – około 65 milionów funtów.
Gazeta pisze następująco: „Deco spotkał się w czwartek w Londynie z przedstawicielami zajmującymi się sprawami Joao Pedro. Na stole był potencjalny transfer do katalońskiego klubu. Pojawiły się dwie proste wiadomości. 24-letni Brazylijczyk zostanie zawodnikiem Barcelony w przyszłym sezonie. Druga wiadomość była jednak taka, że misja jest niemal niemożliwa. Poza sytuacją finansową Barcelony, Chelsea wydaje się niechętna, by pozwolić Brazylijczykowi odejść zaledwie rok po tym, jak kupili go z Brighton za 65 milionów euro. Teraz jego wartość rynkowa wynosi 75 milionów euro.”
Alonso może otworzyć drzwi – jeśli nie chce tam być
Xabi Alonso został mianowany nowym menedżerem Chelsea i oficjalnie rozpocznie karierę 1 lipca. Hiszpan opuścił Real Madryt w styczniu. Według AS, Alonso może pozwolić Joao Pedro odejść, jeśli ten nie chce zostać. Gazeta dodaje: „Jeśli z drugiej strony, przyznając się do problemów, jakie miał w Madrycie, nie chce niezadowolonych zawodników, może mu otworzyć drzwi.”
BBC: Jest szczęśliwy w Chelsea – nie na sprzedaż
Ale tutaj pojawia się spor w plotkach transferowych. Dziennikarz BBC Sports, Nizaar Kinsella, mówi w mediach społecznościowych coś zupełnie innego: „Joao Pedro nie tylko jest uznawany za niena sprzedaż, ale jest też zadowolony z Chelsea – nawet jeśli nie jest zadowolony z obecnej pozycji klubu w tabeli. Dorastał, oglądając Premier League, dlatego wybrał Watford, a kiedy mówi, że gra dla Chelsea to marzenie, mówi to szczerze. Barcelona może go podziwiać, ale wie, że nie jest realistycznym celem i ma na myśli innych napastników.”
Romano: Chelsea nie sprzeda się – ani teraz, ani pod wodzą Alonso
Ekspert transferowy Fabrizio Romano nie ma co do tego wątpliwości. Powiedział na swoim kanale YouTube 18 maja: „Mogę wam powiedzieć, że mimo spotkania, mimo kontaktów – bo nie ma wątpliwości, a to jest rzeczywistość, że Barcelona utrzymuje kontakt z osobami bliskimi Joao Pedro, bo Barcelona lubi zawodnika, bo kocha go i bo Barcelona rozumie, że sytuacja wokół Juliána Álvareza jest całkowicie zablokowana.”
Romano dodaje: „Na razie rozumiemy, że tak, Barcelona lubi Joao Pedro i rozmawiała z osobami bliskimi Joao Pedro – to prawda. Ale obecnie pozycja Chelsea jest bardzo jasna. Chcą, aby Joao Pedro był ważną częścią drużyny. Nie tylko dla teraźniejszości, jak już jest, ale także dla przyszłości. Chcą też, aby Joao Pedro był kluczową częścią składu pod wodzą Xabiego Alonso. Chelsea wierzy, że Joao Pedro może być fantastyczny pod wodzą Xabiego Alonso – tak jak już był w skomplikowanym sezonie. Mogą sobie wyobrazić, że Joao może zrobić jeszcze więcej z Xabi Alonso. To jest stanowisko Chelsea.”
Krótko mówiąc: Joao Pedro może chcieć odejść. Barcelona go chce. Ale Chelsea nie ma żadnych planów na sprzedaż. A z Alonso na czele londyńskiego klubu wierzy, że będzie się jeszcze lepszy.
Przeczytaj: Manchester United zwiększa zainteresowanie asystami królowi Julianowi Ryersonowi















