
Erling Haaland zrywa z wizerunkiem. Ikoniczne długie włosy odchodzą do historii.
Erling Haaland znów zrobił to, co potrafi najlepiej — wywołał globalne poruszenie jednym ruchem. Tym razem nie chodzi jednak o bramki, rekordy czy kolejne viralowe nagranie z boiska. Norweski napastnik pożegnał swoje słynne, długie blond włosy, które stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego wizerunku. Nowy sezon zacznie z krótką, minimalistyczną fryzurą typu buzz cut.
New season, new trim 💇🏼♂️😎 Full episode on YT! 🎬 pic.twitter.com/HPNqmFg5Cp
— Erling Haaland (@Erling) August 23, 2026
Od mundialowej ikony do nowego looku
Podczas Mistrzostw Świata 2026 Haaland był jednym z najbardziej viralowych sportowców turnieju. Norwegia dotarła sensacyjnie do ćwierćfinału, a kibice w USA stworzyli wokół Haalanda prawdziwą popkulturową gorączkę:
- nosili peruki stylizowane na jego długie włosy,
- organizowali konkursy sobowtórów,
- tworzyli memy z jego charakterystycznym biegiem,
- a w Miami odbył się nawet lookalike contest, który dziś wyglądałby zupełnie inaczej.
Przeczytaj także – Newcastle rusza po gwiazdę środka pola z Manchesteru City
Wideo, które zatrzęsło internetem
W niedzielę Haaland opublikował pełnometrażowy materiał na YouTube, w którym dokumentuje proces ścinania włosów oraz reakcje znajomych. Wśród osób, którym zadzwonił, byli m.in.:
- Noel Gallagher – wybuchł śmiechem,
- Zlatan Ibrahimović – autentycznie zaskoczony,
- Jack Grealish – jak zwykle bez filtra: „Wyglądasz na dziesięciolatka!”
- Pep Guardiola – jego reakcja była najbardziej szczera: „No way! Jesteś szczęściarzem, że masz włosy. Ja też chciałbym je mieć.”
Erling Haaland surprises Pep, Grealish and Ibrahimovic with his new haircut 😂💇🏼♂️ pic.twitter.com/KuJBCwlk1s
— SPORTbible (@sportbible) August 23, 2026
Nowy sezon, nowe wyzwania
Haaland wchodzi w sezon 2026/27 w zupełnie innym kontekście niż dotychczas. Po czterech latach w Manchesterze City, w których trzykrotnie został królem strzelców Premier League, rozpocznie pierwszą kampanię bez Pepa Guardioli.
Hiszpan odszedł latem, a jego miejsce zajął Enzo Maresca, były szkoleniowiec Chelsea. Start nie był idealny — porażka 0:3 z Arsenalem w Community Shield wywołała niepokój wśród kibiców.
W lidze City zareagowało lepiej, odrabiając straty i wygrywając z Bournemouth po dwóch golach w końcówce. Haaland tym razem nie trafił do siatki, ale cała uwaga i tak skupiła się na jego nowym wyglądzie.
Przeczytaj także – Nowy partner w Superpucharze Polski. Energetyczna marka przejmuje Atlas Arenę
Symboliczny reset?
Zmiana fryzury w przypadku sportowców często bywa sygnałem nowego etapu. Haaland — po mundialu, po odejściu Guardioli, po zmianie stylu gry City — może właśnie wysyłać komunikat: „Nowy sezon, nowy ja.”











