
Trener zawsze jest winny. Wydaje się, że to stało się prawdą w szalonym świecie piłki nożnej. Tunezyjskie Stowarzyszenie Piłki Nożnej jest tego przykładem. W pierwszym meczu Mistrzostw Świata przeciwko Szwecji Tunezja poniosła dotkliwą porażkę 1-5, a trener Sabri Lamouchi został zwolniony przed drugim spotkaniem. Na boisko wszedł Hervé Renard, który sam został zwolniony z funkcji selekcjonera reprezentacji Arabii Saudyjskiej tuż przed Mistrzostwami Świata. Dwa mecze później również przeszedł do historii.
Renard podpisał krótki kontrakt, który obowiązywał tylko podczas Mistrzostw Świata. Potem plan był taki, by strony rozmawiały o przyszłości. Przegrana 0-4 z Japonią i 1-3 z Holandią pod wodzą Renarda wystarczyły, by mówić o tym.
PRZECZYTAJ: Wypłaca maksymalnie 40 milionów euro za Mortena Hjulmanda
Hervé Renard zakończył pracę jako trener reprezentacji Tunezji po niepowodzeniu na Mistrzostwach Świata dla kraju
W sobotę sam Renard potwierdził na Instagramie, że kończy pracę jako selekcjoner reprezentacji Tunezji. Dumny naród piłkarski przeszedł przez jeden z najsłabszych finałów Mistrzostw Świata w historii, Francuz ledwo zdążył powitać zawodników, zanim poprowadził drużynę przeciwko Japonii i Holandii.
Czytaj na F7: Bramka angielska chwali fantastycznego Martina Ødegaarda
Potem jest gotowy na kolejnego zawodnika przed kolejnymi mistrzostwami.















