
Przygoda Sereny Williams na Wimbledonie dobiegła końca – kontuzja kolana powstrzymuje podwójne uderzenia z Venus
Długo wyczekiwany powrót Sereny Williams na Wimbledon dobiegł końca. Kontuzja kolana, która zmusiła ją do rezygnacji z singla, zakończyła także deblowanie z jej siostrą Venus.
44-latek po raz pierwszy wystąpił na SW19 od czterech lat po powrocie z emerytury. Plan zakładał grę w deblu razem z starszą siostrą Venus – jedną z największych atrakcji mistrzostw. Jednak wtorkowa porażka singlowa z Maya Joint była droższa, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
Przeczytaj: W niedzielę Martin Ødegaard gra przeciwko brazylijskiemu Arsenalowi intensywnie nad podpisaniem kontraktu
Siostry, które wygrały Wimbledon sześć razy w deblu, musiały zakończyć karierę po kontuzji kolana Sereny.
W emocjonalnym oświadczeniu na Instagramie Serena napisała:
Dołączyła zdjęcie strzykawek pokazujące płyn spływający z kolana po walce singlowej – i zaśmiała się na widok tego groteskowego widoku.
Maksymalny czas – ale nie było wystarczająco dużo czasu
Siostry Williams otrzymały cały czas, by udowodnić, że potrafią grać. Ale ostatecznie kolano się nie zgodziło.
Przeczytaj: Liverpool rzuca się w wyścig o nowy klejnot Meksyku
Serena podziękowała dyrektorowi turnieju Jamie Bakerowi oraz całemu Wimbledonowi za każdą szansę na udział:
Co dalej czeka najlepszego tenisistę wszech czasów? To się jeszcze okaże. Ale jedno jest pewne: Wimbledon traci jedną ze swoich największych nazwisk – a my tracimy jedną z najbardziej ikonicznych par braci w historii tego sportu.















