Jan Urban nie gryzł się w język. Selekcjoner skrytykował słowa reprezentanta Polski

2
Urban nie wytrzymał po słowach kadrowicza. Publicznie go skarcił. (zdjęcie: Scouting Polska, x)

Jan Urban zgasił reprezentanta Polski. „Nie powinien tego mówić!”

Jan Urban odniósł się do głośnej wypowiedzi Przemysława Wiśniewskiego po meczu ze Szwecją. Selekcjoner reprezentacji Polski jasno dał do zrozumienia, że nie zgadza się z tłumaczeniem stopera Widzewa Łódź i nazwał jego słowa „niefortunnymi”.

Podczas konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie Polski z Rumunią sporo miejsca poświęcono wydarzeniom z meczu przeciwko Szwecji. Szczególnie wiele kontrowersji wywołała sytuacja przy trzecim golu zdobytym przez Viktora Gyökeresa, kiedy napastnik rywali znalazł się bez odpowiedniego krycia w polu karnym Biało-Czerwonych.

Przeczytaj także – Pominięty przez Urbana, wsparty przez Michniewicza. „Wróci do reprezentacji”

Po spotkaniu próbował wyjaśnić ją Przemysław Wiśniewski. Obrońca przyznał, że świadomie odpuścił krycie szwedzkiego snajpera, tłumacząc swoje zachowanie zasadami gry strefowej, których miał nauczyć się podczas występów we Włoszech. Według jego interpretacji za zabezpieczenie dalszego słupka powinien odpowiadać inny zawodnik.

Jan Urban nie podziela jednak takiego spojrzenia.

– Wydaje mi się, że to, czy gramy trójką, czy dwójką stoperów, nie ma aż takiego znaczenia. Przeciwko Szwecji zdecydowaliśmy się na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami, bo wiedzieliśmy, jakim zagrożeniem jest Gyökeres. Mimo tego nadal mieliśmy problemy, bo zagrał bardzo dobre spotkanie – powiedział selekcjoner.

Najmocniej wybrzmiały jednak jego słowa dotyczące wyjaśnień Wiśniewskiego.

– Traktuję to jako niefortunną wypowiedź. Zbyt łatwo mówi się, że we Włoszech jest tak, w Hiszpanii inaczej, a we Francji jeszcze inaczej. Każdy trener ma własne zasady, własny sposób pracy i inne wymagania wobec zawodników – stwierdził Urban.

Przeczytaj także – Były talent Legii podbija Niemcy. Czterokrotny wzrost wartości

Szkoleniowiec podkreślił, że profesjonalny piłkarz musi być gotowy do realizowania różnych założeń taktycznych, niezależnie od wcześniejszych doświadczeń.

– Zawodnik po prostu musi umieć się dostosować. Jeśli nie potrafi, to wypada z gry i zostaje rezerwowym. Tak to funkcjonuje – zaznaczył.

To jednak nie był koniec. Selekcjoner wprost zasugerował, że tłumaczenie stopera nie było trafione.

– „Wiśnia” nie powinien mówić, że tak go uczyli we Włoszech. Być może trener tłumaczył to inaczej, a może sam źle to zrozumiał. Najprostszy sposób to atak na piłkę. Jeśli dobrze ocenisz sytuację i odpowiednio zareagujesz, możesz pomóc zarówno sobie, jak i całemu zespołowi. Naprawdę, to była niefortunna wypowiedź – podsumował Urban.

Słowa selekcjonera pokazują, że w reprezentacji Polski nie ma miejsca na usprawiedliwianie błędów różnicami w szkoleniu czy taktyce. Przekaz Urbana jest jasny: niezależnie od tego, gdzie zawodnik grał wcześniej, po powołaniu do kadry musi realizować założenia obowiązujące w drużynie narodowej.

Brak postów do wyświetlenia