
38-letni Julian Nagelsmann od 2016 roku i Hoffenheim jest postrzegany jako następny, naprawdę duży niemiecki trener. Jednak po 21 miesiącach w Bayernie Monachium był zbyt lekko oceniany. Następnie w 2023 roku nastąpiło zaufanie Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. Nagelsmann miał poprowadzić Die Mannschaft w nową erę najważniejszych tytułów. Teraz to koniec, jak mówią Szwedzi.
Po upadku Niemiec z przewagi w 1/8 finału z Paragwajem, to wciąż gotowy do walki Naglesmann został zapytany o resztę swojego kontraktu do 2028 roku: „Chcę kontynuować. Jestem gotowy, jeśli tego chce federacja. Jeśli nie chcą, mogą się odezwać.”
PRZECZYTAJ: Virgil van Dijk może odchodzić z Liverpoolu kilka dni po odpadnięciu z Mistrzostw Świata
„Wszyscy” wiedzieli, że nie będzie kontynuacji z Nagelsmannem u steru. Miał okazję sprawdzić się na Mistrzostwach Europy na własnym terenie, gdzie przegrał ćwierćfinał z Hiszpanią, a także w Mistrzostwach Świata w osemfinacie przeciwko Paragwajowi.
W piątek rano zarówno niemieckie Sky Sports, jak i Bild donoszą, że Nagelsmann zrezygnował. Innymi słowy, jest miejsce na rozmowy z bardzo wyraźnym Jürgenem Kloppem.
Czytaj na F7: Wayne Rooney wręcza kibicom Liverpoolu paczkę prezentową, jeśli Norwegia pokona Brazylię na Mistrzostwach Świata















