
Porażki są częścią sportu, ale to, co spotkało Polę Bełtowską po konkursie drużyn mieszanych w Predazzo, wykracza daleko poza jakiekolwiek granice konstruktywnej krytyki.
Reprezentacja Polski zajęła 11. miejsce, wyprzedzając jedynie Rumunię, a młoda skoczkini — która oddała najsłabszy skok w drużynie — stała się celem fali hejtu, jaką trudno usprawiedliwić sportowymi emocjami.
Bełtowska nie ukrywała, że jej próba była nieudana. 82 metry, strach przed skokiem i problemy z dojazdem — wszystko to opisała szczerze w rozmowie ze Skijumping.pl. . Wzięła odpowiedzialność za wynik, nie uciekając od trudnych słów. Jednak to, co trafiło do jej skrzynki po zawodach, nie miało nic wspólnego z analizą sportową. To był hejt w najczystszej postaci.
Skala ataków była tak duża, że natychmiast zareagował Polski Związek Narciarski. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że „granica została przekroczona”, a to, co obserwują działacze, „wykracza poza wszelkie ramy krytyki sportowej”.
Przeczytaj: Lamine Yamal porównuje kolegów z drużyny do Pokémonów
Jasny sygnał: młodzi zawodnicy, którzy dopiero budują swoje kariery, nie mogą być obciążani agresją i nienawiścią, zwłaszcza w tak trudnym momencie.
Warto pamiętać, że konkurs drużyn mieszanych to nie tylko rywalizacja, ale również ogromna presja — szczególnie dla najmłodszych. Bełtowska, Wąsek, Twardosz i Tomasiak walczyli najlepiej, jak potrafili. Wynik nie był wymarzony, ale to nie powód, by ktokolwiek stawał się celem ataków.
MILANO CORTINA | Per la sua scarsa prestazione di ieri sera nella gara di salto con gli sci a squadre miste, la giovane atleta polacca Pola Beltowska è stata sommersa di messaggi di odio sui social media. #ANSA https://t.co/64Nl0oEWJN pic.twitter.com/jGLP6wCygH
— Agenzia ANSA (@Agenzia_Ansa) February 11, 2026
Sport to emocje, ale też odpowiedzialność. A ta — jak pokazuje reakcja PZN — dotyczy nie tylko zawodników, lecz także kibiców.
Przeczytaj: Koniec ery Salaha w Liverpoolu. Saudyjska oferta nie do odrzucenia












