
W niezwykłej serii wydarzeń Kieran Trippier podobno rozważa zerwanie umowy z klubem Championship Wolves – zaledwie kilka dni po tym, jak potwierdzono, że podpisuje dwuletni kontrakt.
Trippier, który opuścił Newcastle United latem po wygaśnięciu kontraktu, został w tym tygodniu przez menedżera Roba Edwardsa opisany jako „prawdziwy sensator”, zwłaszcza że klub niedawno spadł do drugiej ligi Anglii.
Przeczytaj: Nowy kandydat do Premier League dołącza do wyścigu o Daniego Olmo
„Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jest, bo kiedy się poznaliśmy, było jasne, że naprawdę chce przyjść do Wolves,” powiedział Edwards. „Chce nam pomóc znowu awansować, więc to naprawdę coś, co musimy osiągnąć.
Trippier wyraził również wielką radość z podpisania kontraktu z klubem, mówiąc, że jest „absolutnie zachwycony, że tu jest”, mimo zainteresowania ze strony klubów Premier League.
35-latek powiedział też, że odbył „dobrą rozmowę” z Edwardsem. „To, co uderzyło mnie najpierw, to jak bardzo był zaangażowany w pomaganie klubowi w dalszym rozwoju i wyjściu z Championship w przyszłym sezonie,” dodał.
Ale w czwartek rano, zaledwie kilka dni po ujawnieniu tych wypowiedzi, Edwards został zwolniony z Wolves – po zaledwie siedmiu miesiącach na stanowisku. Decyzja, która podobno zirytowała Trippiera.
W rzeczywistości rozważa zerwanie umowy z klubem, według dziennikarza Pete’a O’Rourke’a, który twierdzi, że obrońca czuje się „oszukany” przez klub po zwolnieniu Edwardsa.
Zwraca się też uwagę, że umowa Trippiera z Wolves zaczyna się 1 lipca.
Wilki mówią głośno o zwolnieniu Roba Edwardsa
Edwards, który przejął Wolves w listopadzie po zastąpieniu Vitora Pereiry, był zszokowany, gdy usłyszał o zwolnieniu w środę wieczorem, i jest zły na sposób, w jaki została ona przekazana, według Sky Sports.
Klub zastąpi go Cesarem Peixoto z portugalskiego klubu Gil Vicente.
Prezes Wolves, Nathan Shi, wyjaśnił decyzję o rozstaniu z Edwardsem w oświadczeniu na stronie internetowej klubu.
„To była niezwykle trudna decyzja. Po zakończeniu sezonu przeprowadziliśmy dokładny przegląd wszystkich aspektów operacji piłkarskich” – powiedział.
„Proces ten wymagał starannego rozważenia wielu czynników i szerokiej refleksji nad tym, co naszym zdaniem jest potrzebne, aby pomóc klubowi rozwijać się w nadchodzących latach.
„Nasza decyzja nie dotyczyła charakteru, profesjonalizmu ani oddania. Chodziło o to, by dowiedzieć się, co naszym zdaniem daje Wolves najsilniejszą szansę na awans z perspektywy sportu.
„Chociaż pojawiły się pozytywne oznaki i obszary postępu, ostatecznie doszliśmy do wniosku, że inny profesjonalny kierunek piłkarski lepiej będzie odpowiadał stylowi, tożsamości i rywalizacji, które chcemy w klubie wybudować.
„Łatwiej byłoby kontynuować to, co było znane. Ale przywództwo nie polega na wyborze najłatwiejszej drogi, lecz na podejmowaniu trudnych decyzji, które naszym zdaniem są właściwe dla przyszłości klubu piłkarskiego – decyzji, które dadzą Wolves najsilniejszą podstawę do dalszego rozwoju.
F7: Thierry Henry wymienia dwie „niespodziewane drużyny”, które mogą wygrać Puchar Świata













