
Gdy Michael Carrick został powołany na tymczasowego menedżera Manchesteru United w połowie stycznia, spotkało się to z dość chłodnym przyjęciem ze strony legend United, takich jak Roy Keane i Gary Neville. Carrick był dobrym człowiekiem, utalentowanym i gotowym do prowadzenia United przez resztę sezonu, ale żaden z nich nie uważał, że to trener, którego Manchester United potrzebuje na dłuższą metę. Teraz nie było już możliwe sprowadzenie nowych zawodników, tutaj potrzebowali Thomasa Tuchela, Luisa Enrique czy Carlo Ancelottiego. Miesiąc później okazuje się, że cała trójka staje się teraz niedostępna dla Man United.
Najpierw do Carricka. Cztery zwycięstwa w pierwszych czterech meczach przeciwko Manchesterowi City, Arsenalowi, Fulham i Tottenhamowi, a następnie remis z West Hamem. Innymi słowy, pięć meczów z rzędu bez porażki, statystyka, którą Ruben Amorim może wydawać się daleko w tyle. Nic dziwnego, że poparcie dla Carricka jako stałego trenera rośnie wśród kibiców.
PRZECZYTAJ: Solskjaer powiązany z legendą klubu United powinien trzymać się bardzo, bardzo daleko
Argument, że Manchester United potrzebuje teraz doświadczonego, solidnego trenera, jest taki, że klub musi być prowadzony przez jednego z najlepszych trenerów na świecie, trenera, który z czasem poprowadził największe kluby do największych tytułów, a nie tylko trenera z potencjałem i wynikami w „mniejszych” klubach.
Innymi słowy, Tuchel, Enrique czy Ancelotti. W ciągu półtora miesiąca po zwolnieniu Amorima ta strategia naprawdę się ucierpiała.
Carlo Ancelotti
Włoski lis nie potrzebuje przedstawienia. Poprowadził największe kluby świata do tytułów, ostatnio był gigantem trenera Realu Madryt w ostatnich latach. Wcześniej pokazał, jaki potencjał Everton faktycznie ma w Premier League pod wodzą jednego z najlepszych trenerów na świecie. W maju 2025 roku była gotowa do prowadzenia reprezentacji Brazylii.
Były cztery zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki – i wystarczająco, by przekonać Brazylijską Federację Piłki Nożnej. Według The Athletic , teraz zostanie podpisane przedłużenie umowy do 2030 roku.
Thomas Tuchel
W czwartek to uśmiechnięty Tuchel podpisał kontrakt z Angielskim Związkiem Piłki Nożnej do końca play-offów Euro 2028 na własnym terenie. Pierwotny kontrakt obowiązywał do ostatniego meczu finałów Mistrzostw Świata tego lata, idealnie wyważony na Man United.
Już nie. Na Mistrzostwach Świata może się wiele wydarzyć na stanowisku trenera reprezentacji narodowej, ale sygnał jest jasny: prowadzenie Manchesteru United to nie jest wymarzona praca dla Thomasa Tuchela.
Luis Enrique
Luis Enrique zdobył dziewięć ważnych trofeów podczas swojej kadencji w Barcelonie, w tym Ligę Mistrzów w 2015 roku. W PSG zdobyliśmy jeszcze 10 trofeów – w tym zeszłoroczne triumf w Lidze Mistrzów. Powszechnie wiadomo, że Jim Ratcliffe i Glazerowie bardzo cenią Enrique jako trenera, a Hiszpan jest jednym z głównych celów Manchesteru United. Twierdzi się, że przedstawiciele United już przebywali w Paryżu na rozmowach z Enrique.
Kontrakt z PSG wygasa po sezonie 2026/27, krążą plotki, że United spróbuje przekonać Hiszpana, by nie podpisywał nowego kontraktu z gigantem Ligue 1.
Daily Mirror twierdzi, że Enrique i tak nie da się przekonać do wyboru Manchesteru United, co nie jest postrzegane jako „odpowiedni projekt dla niego”. 55-latek prowadzi rozmowy z dyrektorem sportowym PSG, Luisem Camposem, na temat nowego kontraktu na Parc des Princes, który pozostanie w stolicy Francji do 2030 roku. Enrique ma silne relacje z Campos, który również właśnie podpisał przedłużenie kontraktu.
Gdy nadejdzie czas odejścia z PSG, mówi się, że woli drugi okres jako menedżer Barcy, niż przejść do Premier League i Manchesteru United.
Czytaj na F7: ESPN wciąż uważa Martina Ødegaarda za jednego z najlepszych zawodników Premier League











