Leeds się zachwyca!

1

Kibice Leeds po raz pierwszy w tym sezonie przestali mówić o spadku. Daniel Farke przyspieszył tempo gry Leeds, a z powrotem wraca iskrząca energia i chęć zwycięstwa, z których Leeds jest znane od czasów Marcelo Bielsy. Po weekendowym zwycięstwie nad Wolverhampton to West Ham i Tottenham balansują na – i pozostają poniżej – linii spadkowej, a nie Leeds. W środę Leeds ponownie zdobyło punkty, tym razem przeciwko najbardziej formowanemu klubowi Premier League.

Bournemouth sieje spustoszenie ze swoimi rywalami z Premier League, nie odnosząc porażki od początku stycznia. Teraz, w ostatnim sezonie trenera Andoniego Iraoli, klub faktycznie walczy o bilet do Ligi Europy. W środowym meczu Leeds kontynuowało awans z strefy spadkowej, a ten mecz był wstępem do niedzielnego półfinału Pucharu Anglii.

PRZECZYTAJ: Arsenal rozpoczął rozmowy z gwiazdą Realu Madryt, Xabi Alonso, który przewiduje zdobycie Złotej Piłki

Junior Kroupi podwyższył na 1-0 dla Bournemouth po godzinie gry, ale Leeds szybko odrobiło straty po samobójczym golu Jamesa Hilla. Rezerwowy Rayan wyprowadził Bournemouth na prowadzenie tuż przed końcem meczu, pięknie skierując mocne dośrodkowanie z prawej strony do bramki. Bournemouth zmierzało do trzech punktów i jednej ręki na liście do Ligi Europy, ale w 97. minucie zawodnicy Leeds uciszyli kibiców gospodarzy. Sean Longstaff wyrównał na 2-2 po rzucie z autu z Casha.

To dało Leeds jeden punkt przeciwko rywalowi, z którym niewielu innych w Premier League zrobiło to od stycznia. Leeds, dziewięć punktów powyżej strefy spadkowej, zdecydowanie jest gotowe na niedzielne półfinały Pucharu Anglii.

Niemiecka piłka nożna: Julian Nagelsmann może spodziewać się „powołania” do Premier League

Tam ekipa z Elland Road spotyka Chelsea w swobodnym spadku. Obecnie Leeds wydaje się niemal nie do zatrzymania.

Brak postów do wyświetlenia