Liverpool ryzykuje powtórkę „chaosu Philippe’a Coutinho”

0

W zeszłym sezonie jeden zawodnik szczególnie pozytywnie się wyróżnił w Liverpoolu. To nie byli giganti Wirtz i Isak, lecz silnik środka pola Dominik Szoboszlai. Wśród kibiców panowało poczucie przerażenia, gdy Liverpool i Węgier przez miesiące nie porozumiewali się na przedłużenie kontraktu, podczas gdy Real Madryt był gotów wykorzystać tę okazję. W czwartek kibice Liverpoolu mogli odetchnąć z ulgą, a w piątek znów pojawiają się pytania, jak długo najważniejszy element Liverpoolu pozostanie na Anfield.

W czwartek zarówno GiveMeSport , jak i Anfield Watch poinformowały, że sygnatura Szobo wreszcie została zainstalowana. Najlepszy zawodnik Liverpoolu w zeszłym sezonie, a po stabilnym początku na Anfield, rozwinął się teraz w jednego z najlepszych wszechstronnych pomocników w Europie. Nie trzeba dodawać, że to zawodnik, którego Iraola musi mieć przy sobie w meczu przygotowawczym do Liverpoolu.

PRZECZYTAJ: Tottenham nie chce się nawet czytać faksu z Nottingham Forest o Szwedzie Lucasie Bergvallu

Więc gdzie jest problem?

Selekcjoner reprezentacji Węgier, Włoch Marco Rossi, był bardzo szczery w swoich komentarzach, że numer 8 Liverpoolu desperacko chce grać dla Madrytu, podczas gdy sam Szoboszlai nie ukrywa podziwu dla Los Blancos i przyjaźni z gwiazdą Realu, Viniciusem Jr.

Choć nowy kontrakt daje Liverpoolowi pewną ochronę przed tym, by Madryt pozyskał kolejnego zawodnika po zakończeniu jego kontraktu na Anfield, nie oznacza to, że flirtowanie z hiszpańskim gigantem nie będzie kontynuowane. Rousingthecop porównuje sytuację Szobo do sytuacji Coutinho.

Czytaj na F7: Harry Kane otwarcie mówi o swojej przyszłości po porażce z Argentyną

„Brazylijczyk podpisał nowy kontrakt z Liverpoolem w styczniu 2017 roku, po tym jak stał się kluczowym zawodnikiem wczesnej drużyny Jürgena Kloppa. Siedem miesięcy później Coutinho rozpoczął strajk, by wymusić transfer do Barcelony, klubu, o którym marzył jako dziecko i jasno dał do zrozumienia, że są gotowi go zatrudnić.”

Przeczytaj na Radiosporten: Zlatan próbuje zepsuć norweskie obchody Mistrzostw Świata – ale spotyka się z wybuchem śmiechu

„Liverpool w końcu zdołał zatrzymać Coutinho do styczniowego okienka, sprzedając go za aż 142 miliony funtów. Gdyby nie podpisał nowego kontraktu rok wcześniej, Reds nie otrzymaliby nawet zbliżonej do tej sumy. Oczywiste jest, że w piłce nożnej nie ma dwóch takich samych sytuacji, ale jeśli Real, na przykład, za 12 miesięcy mocno zaatakuje Szoboszlaia, łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym transfer i tak się odbędzie,” piszą angielskie media Liverpoolu.

Czytaj o angielskich klubach: Teraz jest czterech skrzydłowych, którzy są istotni dla Liverpoolu

Brak postów do wyświetlenia