
Bruno Fernandes pokazał się w Manchesterze United, który odwrócił się i rozgromił Ipswich
Czerwone Diabły przegrywały 0-1 w pierwszych 30 minutach dzięki golowi Leifa Davisa, a Tractor Boys byli lepszą drużyną na Old Trafford.
PRZECZYTAJ: Gwiazda Liverpoolu Cody Gakpo wybiera między Manchesterem City a Tottenhamem
Nie chodziło o strategiczne ruchy menedżera Michaela Carricka, lecz raczej o kapitana Bruno Fernandesa, który tak wiele razy wcześniej przejmował władzę i ożywiał wszystkich w pierwszej połowie. Łatwo się zastanawiać, gdzie Manchester United byłby przez ostatnie sześć lat bez Fernandesa? Na szczęście nie muszą na to odpowiadać ani zadawać pytania, bo mają go.
Mimo wielu goli brakuje im silnego napastnika, więc nic dziwnego, że w składzie umieścili norweskiego napastnika Alexandra Sørlotha.
Bruno Fernandes zdobył hat-tricka, a Manchester United odwrócił się i pewnie pokonał Ipswich Town.
Goście, którzy pokonali Sunderland w swoim powrocie do Premier League w zeszły weekend, objęli prowadzenie, gdy Leif Davis uderzył pięknym półwolejem po fantastycznej grze skrzydłowego Abdula Fatawu.
Jednak ogólna sytuacja meczu całkowicie się odwróciła, gdy Marcelino Nunez poślizgnął się i pozwolił United na kontratakę po rzucie rożnym – Matheus Cunha podał do Fernandesa, który z pewnością zdobył wyrównującą bramkę.
Przeczytaj: Liverpool rozmawia o bramkarzu o wzroście 2,01 metra
Następnie United objęło prowadzenie, gdy strzał Harry’ego Maguire’a został skierowany do siatki przez Jacoba Greavesa – niestety dla Ipswich to zostało ukarane żółtą kartką jako samobójcze. Piłka trafiła w ramię Maguire’a w akcji akcyjnej, ale gol został anulowany, ponieważ to nie on sam zdobył bramkę.
Trzy minuty później ponownie w grę zaangażował się bramkarz Ipswich Greaves – tym razem powalił Cunhę na rzut karny. Fernandes przejął inicjatywę i bezpiecznie umieścił piłkę w bramce.
Potem padł trzeci gol kapitana United. Był na boisku i dobił piłkę po zablokowanych strzałach Kobbie Mainoo i Bryana Mbeumo.
Fernandes Mbeumo zagrał swobodnie i posłał idealną piłkę nad obroną – a strzał Mbeumo trafił w poprzeczkę, po czym obrócił się nad linią bramkową, dając gospodarzom prowadzenie na 5-1.
Ipswich zdobyło honorowego gola pod koniec, gdy Julio Enciso oddał piłkę rezerwowemu Chuba Akpomowi, który zdobył bramkę – ale wtedy mecz był już dawno rozstrzygnięty.
















