
Brazylijczyk jest głównym celem Arsenalu w wzmocnieniu środka pola. – Wielu łączyło wzmocnienie środka pola z możliwym odejściem kapitana Martina Ødegaarda, ale to nieprawda, norweski pomocnik jest bezpieczny tego lata.
Newcastle United odpowiedziało na zainteresowanie Arsenalu, jasno dając do zrozumienia, że każdy transfer Bruno Guimarãesa kosztowałby minimum 100 milionów funtów – czyli około 1,16 miliarda norweskich koron. Brazylijczyk jest numerem jeden z życzeniami Mikela Artety.
Przeczytaj: John Arne Riise się zgadza! Idealnie z pojedynkiem Alexandra Sørloth z Erlingiem Haalandem w Premier League
Klub z północy Anglii odmawia dalszego osłabiania składu w tym oknie transferowym latem 2026 roku, po bolesnych stratach Anthony’ego Gordona i Sandro Tonaliego. Zarząd St. James’ Park jest więc zdeterminowany, by chronić swojego wielkiego kapitana.
Arsenal chce Bruno Guimarãesa – ale to skomplikowana sprawa
Żądanie ceny to poważny cios dla aktualnych mistrzów Premier League, którzy liczyli na pozyskanie Brazylijczyka za znacznie niższą kwotę – około 58 milionów euro, co odpowiada 50 milionom.
Ekipa Arteta właśnie zakończyła bajkowy sezon z złotym medalem ligowym w Anglii, ale musiała przegrać finał Ligi Mistrzów z PSG. Z silną chęcią obrony tronu ligi i wreszcie sukcesu w Europie, londyński klub postawił pomocnik na szczycie swojej listy priorytetów – i już osiągnął osobiste porozumienie z 28-letnim pomocnikiem.
Uporczywe żądania Newcastle zmusiły jednak zarząd Arsenalu do zawieszenia operacji, by dokładnie ocenić sytuację finansową. Londyński klub nie chce tak ogromnej inwestycji na tak wczesnym etapie rynku, przez co negocjacje pozostają w niepewnym zawieszeniu.
Newcastle stanowczo żąda Bruno Guimarãesa
Zarząd Newcastle nie przejmuje się ani milimetrem, jeśli chodzi o gwiazdę w środku boiska. Po utracie kluczowych zawodników w poprzednich oknach transferowych, klub jasno pokazuje, że utrzymanie Brazylijczyka jest kluczowe dla utrzymania ambicji na sezon 2026/2027.
Według renomowanej brytyjskiej gazety The Telegraph, Newcastle zatwierdzi dokumenty transferowe tylko wtedy, gdy Arsenal zgodzi się na pakiet o wartości trzycyfrowych milionów funtów. Uparta postawa ma na celu odstraszenie interesariuszy – lub alternatywnie zapewnienie klubowi historycznego zastrzyku pieniędzy.
Dla południowoamerykańskiego pomocnika kusi, by trenować koszulkę mistrza ligi i tchnąć życie w jego ambicje reprezentacyjne. Jednocześnie głęboki szacunek dla kibiców i opaska kapitana na St. James’ Park powstrzymują go przed próbą transferu. Pomocnik czeka więc na bliższy kontakt między klubami, zanim podejmie ostateczną decyzję.
Dylemat Arsenalu – za drogi do przełknięcia?
Sztab techniczny Arsenalu staje teraz przed klasycznym dylematem: postawić wszystko na jeden wielki transfer lub poszukać tańszych opcji na rynku międzynarodowym. Dyrektor sportowy jest przekonany, że Bruno Guimarães ma dokładnie te cechy, by podnieść poziom pomocnika, ale przy prawie 50 milionach euro różnicy cen między klubami trudno jest iść dalej.
28-letni Brazylijczyk wyróżnia się znakomitą sylwetką, błyskotliwym podaniem pod presją oraz inteligencją pozycyjną, która idealnie pasuje do systemu Artety. Mimo że sam zawodnik mówi tak, zasady finansowej fair play w Premier League zmuszają Arsenal do ostrożnego działania, zanim zablokuje dużą część letniego budżetu.
Następne tygodnie tego pełnego wydarzeń lipca będą kluczowe dla tego, czy lider Arsenalu zdecyduje się na całość – czy też Newcastle ostatecznie osiągnie swój cel: utrzymać niekwestionowanego lidera. Letnia saga transferowa na Wyspach Brytyjskich trwa dalej, ale jasny przekaz Newcastle podkreśla, że Bruno Guimarães jest priorytetem numer jeden w zabezpieczeniu sportowego projektu.
Czytaj na Radiosporten: angielska gazeta jest pod ogromnym wrażeniem spektakularnej norweskiej celebracji!














