
Sezon Premier League zakończył się dobrze dla Leeds. Przez długi czas wydawało się, że jest ciemno, aż Daniel Farke i zawodnicy Leeds znaleźli rytm w drugiej połowie sezonu, wybijając się ponad błotną walkę o utrzymanie między Tottenhamem a West Hamem, podczas gdy ekipa z Elland Road dotarła aż do półfinału Pucharu Anglii. Dlatego dla kibiców w tym tygodniu był to pewien szok, gdy zarząd klubu potwierdził, że sprzedaje jednego z kluczowych zawodników Farke. Teraz przychodzi wyjaśnienie.
Widzieliśmy, że kluby takie jak Leicester i Everton otrzymywały kary punktowe za łamanie zasad PSR (zasad dla zrównoważonej i dochodowej działalności klubowej). Dla Leeds plan został opracowany przed sezonem – miał zapewnić, że klub będzie trzymał się właściwych zasad.
PRZECZYTAJ: Ronald Koeman wyrzuca karty
Niechciana sprzedaż Pascala Struijka była częścią większego planu w Leeds
Pascal Struijk został sprzedany do Brighton za około 20 milionów funtów. Zawodnik, który nosi koszulkę Leeds od ponad ośmiu lat, który dwukrotnie pomógł Leeds wrócić do Premier League. Zawodnika, którego Farke zdecydowanie nie chciał sprzedać.
Teraz nadchodzi wyjaśnienie od zarządu klubu.
„W zeszłe lato podjęto decyzję o zatrzymaniu wszystkich kluczowych zawodników na Elland Road, aby klub miał jak największe szanse na przetrwanie w Premier League. Jednocześnie oczekiwano, że konieczne będzie sprzedaż zawodników, aby przestrzegać zasad zysku i zrównoważonego rozwoju (PSR) w trzyletnim okresie rozliczeniowym, który zakończył się 30 czerwca 2026 roku, informuje klub.
Czytaj na F7: Nie ma już potrzeby się zadzierać, Liverpool może nazwać fantastycznego Antonio Nusę
„Lepsze niż oczekiwano 14. miejsce klubu w lidze oraz droga do półfinałów Pucharu Anglii uzasadniły tę decyzję. Sam wzrost przychodów i sprzedaż Struijk wystarczyły, by klub nadal pozostawał w ramach zasad PSR, jak wyjaśniono.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo















