
Djoković upada w pierwszej rundzie US Open. Szok, którego nikt się nie spodziewał
Novak Djoković odpadł z US Open już w pierwszej rundzie – zdanie, które jeszcze kilka dni temu brzmiałoby jak absurd. A jednak stało się faktem. Mariano Navone, 25‑letni Argentyńczyk z 49. miejsca ATP, po niemal pięciogodzinnej bitwie wyrzucił z turnieju 24‑krotnego mistrza Wielkiego Szlema. Wynik: 7:6(5), 5:7, 4:6, 6:2, 6:1.
Is this how it ends for Novak Djokovic 🐐 pic.twitter.com/Sw32EoGSta
— Brett Hoffman (@BrettHoffmanjr) August 31, 2026
Największa sensacja w Nowym Jorku od dwóch dekad
Djoković ostatni raz przegrał w I rundzie Wielkiego Szlema w 2006 roku. Dziś – 20 lat później – historia zatoczyła brutalne koło. Serb wchodził w turniej po rozczarowaniu w mikście z Aryną Sabalenką, ale nikt nie spodziewał się, że prawdziwy dramat dopiero nadejdzie.
Przeczytaj także – Liverpool odpala transferową bombę. Iraola rusza po gwiazdę z Chelsea
Mecz, który wyssał z Djokovicia całą energię
Pierwsze trzy sety były klasycznym Djokoviciem: walka, kontrola, cierpliwość. Serb przegrywał 0:1, potem wyszedł na 2:1, ale każdy set trwał ponad godzinę. 39‑latek zaczął gasnąć, a Navone – przeciwnie – rósł z każdą wymianą.
W czwartym secie Djoković prowadził z przełamaniem, lecz stracił sześć kolejnych gemów. W piątym – był już cieniem siebie. Argentyńczyk wygrał go w 32 minuty, a Djoković… płakał na korcie, świadomy, że właśnie kończy się jego udział w turnieju.
Przeczytaj także – Nowy Polak w Juventusie. Pierwsze słowa Spallettiego robią wrażenie
Symboliczny upadek legendy
Navone zagrał mecz życia. Djoković – mecz, który może stać się symbolem końca pewnej epoki. Nie chodzi tylko o wynik. Chodzi o obraz zmęczonego, wyczerpanego mistrza, który nie był w stanie utrzymać poziomu przez pięć setów.
Co dalej?
Navone w II rundzie zmierzy się z Matteo Berrettinim lub Stanem Wawrinką. Djoković wraca do domu, żegnając się z kibicami w wyjątkowo emocjonalny sposób.













