
Koniec marzeń o US Open. Dramat Katarzyny Kawy na nowojorskich kortach. Polka znów zatrzymana w eliminacjach. Siódma porażka z rzędu.
Katarzyna Kawa po raz kolejny nie zdołała przebić się do głównej drabinki US Open. W pierwszej rundzie kwalifikacji przegrała z Gruzinką Jekateriną Gorgodze 6:3, 6:7(2), 2:6, choć przez ponad set wydawało się, że kontroluje przebieg spotkania. To już siódma kolejna porażka Polki na nowojorskich kortach – seria, która zaczęła się w 2020 roku i trwa do dziś.
Dobry start, potem bolesny zwrot akcji
Pierwszy set wyglądał obiecująco. Kawa szybko przełamała rywalkę, prowadziła grę pewnie i konsekwentnie, a jej serwis – zwykle niestabilny – tym razem działał bez zarzutu. Wynik 6:3 dawał nadzieję na spokojne domknięcie meczu.
Druga partia była jednak pokazem niewykorzystanych szans. Kawa dwukrotnie prowadziła z przełamaniem, lecz za każdym razem oddawała przewagę przy własnym podaniu. Od stanu 3:2 to Gorgodze przejęła inicjatywę, wygrała trzy kolejne gemy, a tie-break zakończyła dominującym 7-2.
Przeczytaj także – Zieliński z historycznym rekordem. Polak w elicie Serie A
Decydujący set bez historii
W trzeciej odsłonie Kawa jeszcze próbowała wrócić do gry – do stanu 2:2 mecz był otwarty. Potem jednak Gruzinka całkowicie przejęła kontrolę. Wygrała cztery gemy z rzędu, wykorzystując słabnącą dynamikę Polki i jej problemy z utrzymaniem serwisu.
Katarzyna Kawa szybko pożegnała się z kwalifikacjami do #USOpen 😞 pic.twitter.com/F0FO7OJoJF
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) August 25, 2026
US Open znów nie dla Kawy
Kawa po raz drugi w karierze próbowała dostać się do głównej drabinki US Open poprzez kwalifikacje. W 2020 roku zagrała w turnieju głównym dzięki wyjątkowej sytuacji – braku eliminacji z powodu pandemii. Od tamtej pory każdy kolejny start na Flushing Meadows kończył się porażką.
W tegorocznej edycji w singlowej drabince głównej zobaczymy cztery Polki: Igę Świątek, Magdalenę Fręch, Magdę Linette oraz Maję Chwalińską. W eliminacjach oprócz Kawy grały Linda Klimovicova (zwycięstwo w I rundzie) oraz czekająca na swój mecz Martyna Kubka.
Przeczytaj także – Dwóch Polaków skradło show w meczu z PSG. Polacy bohaterami pierwszej połowy
Kawa miała mecz na wyciągnięcie ręki – i właśnie to boli najbardziej
To nie była jednostronna porażka. To był mecz, który Kawa mogła wygrać. Prowadziła, miała przewagę, miała momenty pełnej kontroli. Ale gdy przyszło do kluczowych punktów – serwis zawodził, a presja robiła swoje.














