
Dziesięć zwycięstw w 38 meczach i 41 punktów. 44 punkty za zwycięzcą Premier League, Arsenalem. To jest Tottenham w sezonie 2025/26. Katastrofa dla dumnego klubu, ale największa katastrofa została uniknięta dzięki zwycięstwu 1-0 nad Evertonem w niedzielę. Utrzymanie w Premier League zostało uratowane, kilka godzin po tym, jak Robert de Zerbi wykonał pierwszą część pracy jako menedżer Tottenhamu, jak opowiedział o drugiej fazie.
„W przyszłym sezonie zbudujemy drużynę top, top, top. Nie musimy zmieniać zbyt wielu zawodników w składzie, ale musimy sprowadzić kilku z najwyższej półki,” zaczyna De Zerbi w rozmowie z BBC.
PRZECZYTAJ: Jeden z najlepszych trenerów na świecie popełnił błąd przez Martina Ødegaarda
Podkreśla, że wielu obecnych zawodników pokazało wysoki poziom w pamiętnym meczu z Evertonem.
„Dobrze się współpracowaliśmy, ale mam szczęście, bo mamy wielu świetnych zawodników. Widać było na dzisiejszym meczu, że pod dużą presją świetnie grali z piłką. Może to był najlepszy występ mojego czasu tutaj,” mówi De Zerbi, gotowy na kolejny etap misji – wspiąć się i ugruntować pozycję na szczycie tabeli Premier League.
Czytaj o angielskich klubach: Duże zainteresowanie Masonem Greenwoodem po sezonie z 16 golami w 32 meczach















