
Mariusz Stępiński zgłasza gotowość do gry w kadrze. Powrót po dziewięciu latach jest możliwy?
Reprezentacja Polski od dłuższego czasu zmaga się z problemem skuteczności w ataku. Poszukiwania napastnika, który mógłby wnieść nową jakość do drużyny narodowej, trwają nieprzerwanie, a kolejni zawodnicy dostają szanse od selekcjonera Jana Urbana. Teraz do gry o miejsce w kadrze niespodziewanie zgłosił się doświadczony Mariusz Stępiński.
31-letni napastnik Korony Kielce w programie „Cały ten Majdan” jasno zadeklarował, że nie zamknął jeszcze rozdziału pod nazwą reprezentacja Polski.
– Kariery reprezentacyjnej nie zakończyłem. Jestem dostępny. Oczywiście, że bardzo bym chciał wrócić. To największe wyróżnienie dla piłkarza z polskim paszportem – przyznał Stępiński.
Czy Mariusz Stępiński myśli o powrocie do reprezentacji 🇵🇱?
🗣️ "Kariery reprezentacyjnej nie zakończyłem. Jestem dostępny. Nie myślę o tym, ale bardzo bym chciał. Wiem, że jestem od tego daleki, ale gdyby się to wydarzyło, dałbym z siebie wszystko."
🔴Cały ten Majdan https://t.co/QEPuAcJjUo
— Przegląd Sportowy (@przeglad) October 12, 2026
Napastnik podkreślił jednak, że nie skupia się na powołaniu na co dzień. Jego priorytetem są występy w Koronie Kielce, a ewentualny powrót do kadry traktuje jako naturalną konsekwencję dobrej formy.
Przeczytaj także – Burza po meczu Ekstraklasy! Marciniak przerywa milczenie
Problem napastników w reprezentacji Polski jest obecnie jednym z najczęściej poruszanych tematów wokół drużyny narodowej. Jan Urban podczas jesiennego zgrupowania przyznawał, że liczy na rozwój młodszych zawodników, wskazując między innymi Mateusza Żukowskiego jako piłkarza o dużym potencjale.
Nie wszyscy kandydaci przekonują jednak na boisku. Karol Świderski, który ponownie otrzymał szansę w reprezentacji, nie wykorzystał jej w satysfakcjonujący sposób. To sprawia, że selekcjoner może być zmuszony do poszukiwania alternatywnych rozwiązań.
W tym kontekście nazwisko Stępińskiego może wrócić do dyskusji. Były zawodnik m.in. Ruchu Chorzów i Hellasu Verona ma za sobą reprezentacyjną przeszłość. W biało-czerwonych barwach rozegrał cztery spotkania, a ostatni raz wystąpił 13 listopada 2017 roku. Znajdował się także w szerokiej kadrze Polski podczas udanego Euro 2016, zakończonego awansem do ćwierćfinału mistrzostw Europy.
Sam piłkarz zachowuje jednak realizm.
– Dzisiaj myślę, że nie jestem tego blisko. Obiektywnie patrząc, jestem daleko – ocenił.
Argumentem przemawiającym za napastnikiem jest jednak jego dyspozycja. W obecnym sezonie Ekstraklasy Stępiński prezentuje wysoką skuteczność. W dziesięciu ligowych występach zdobył już sześć bramek i jest jednym z najskuteczniejszych polskich napastników w rozgrywkach.
Przeczytaj także – Mocna deklaracja Ronaldo. Nie zostawił miejsca na dyskusję
Czy taka forma wystarczy, by po dziewięciu latach ponownie założyć koszulkę reprezentacji Polski? Decyzja będzie należeć do Jana Urbana, ale sam Stępiński jasno daje do zrozumienia: jeśli telefon z kadry zadzwoni, będzie gotowy.












