
Polska kolarka zdyskwalifikowana na dwa lata. Złożyła zawiadomienie do prokuratury.
Aurela Nerlo otrzymała dwuletnią dyskwalifikację po wykryciu w jej organizmie ligandrolu, jednej z substancji znajdujących się na liście zakazanych środków dopingujących. Choć Panel Dyscyplinarny uznał, że naruszenie przepisów antydopingowych nie miało charakteru celowego, kara dla reprezentantki Polski będzie obowiązywać do lipca 2027 roku.
Sprawa ciągnęła się od sierpnia ubiegłego roku, gdy podczas kontroli przeprowadzonej poza zawodami wykryto w organizmie kolarki ślady ligandrolu. Substancja ta jest wykorzystywana między innymi do zwiększania masy mięśniowej i przyspieszania regeneracji, dlatego znajduje się na liście środków zakazanych przez organizacje antydopingowe.
Od początku postępowania Nerlo konsekwentnie zapewniała o swojej niewinności i podkreślała, że nie wie, w jaki sposób substancja mogła znaleźć się w jej organizmie. Teraz, po ogłoszeniu decyzji, opublikowała obszerne oświadczenie, w którym przyznała, że mimo wielomiesięcznych starań nie udało jej się ustalić źródła pochodzenia ligandrolu.
– Mimo wszystkich działań nie udało mi się ustalić źródła pochodzenia substancji. To pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi i jest dla mnie najtrudniejszą częścią tej sprawy – przekazała zawodniczka.
Przeczytaj także – Sensacja w Ningbo! Polka rozbiła mistrzynię olimpijską
Kolarka ujawniła również, że przeprowadziła szereg badań, próbując wyjaśnić okoliczności całej sytuacji. Analizie poddano dziesiątki produktów stosowanych przez nią i jej najbliższych, wykonano także badania włosów oraz krwi. Żadne z nich nie przyniosły odpowiedzi, która pozwoliłaby jednoznacznie wskazać źródło niedozwolonej substancji.
Co więcej, Nerlo poinformowała, że skierowała sprawę do organów ścigania.
– Złożyłam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – podkreśliła w swoim oświadczeniu.
Aurela Nerlo, która do tej pory była tymczasowo zawieszona za stosowanie nielegalnej substancji, właśnie poznała wyrok
https://t.co/Rq31exbCM8
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) October 22, 2026
Konsekwencje całej sprawy okazały się dla zawodniczki bardzo dotkliwe. Po wykryciu pozytywnego wyniku została tymczasowo zawieszona i straciła miejsce w składzie drużyny Winspace Orange Seal na Tour de France Femmes. Sama przyznaje, że ostatnie miesiące były dla niej niezwykle trudne pod względem sportowym, finansowym i psychicznym.
Przeczytaj także – Sensacyjna inwestycja. Klub z IV ligi otrzyma stadion za 250 mln zł
Nerlo podkreśla, że nie miała żadnego interesu w stosowaniu niedozwolonych środków. Przypomina, że kilka miesięcy wcześniej osiągnęła jeden z najlepszych wyników w karierze, zajmując drugie miejsce w prestiżowym Omloop Het Nieuwsblad, a dodatkowo miała zapewniony kontrakt na kolejne sezony.
Mimo złagodzenia sankcji względem maksymalnej, czteroletniej dyskwalifikacji, decyzja oznacza dla polskiej kolarki przerwę w karierze aż do lipca 2027 roku. Sama zawodniczka nie ukrywa rozczarowania i podkreśla, że największym ciężarem pozostaje dla niej brak odpowiedzi na pytanie, jak ligandrol znalazł się w jej organizmie.
















