
Sytuacja dla Bayeru Leverkusen zaczęła się pogarszać po tym, jak nowo mianowany menedżer Chelsea, Xabo Alonso, odszedł zeszłego lata do Realu Madryt i przekazał stery Duńczykowi Karperowi Hjulmandowi. – Trzeba powiedzieć, że niemal niemożliwe jest powtórzenie sukcesu, jaki Xabi Alonso osiągnął w klubie Bundesligi.
Bayer Leverkusen podziękował Kasperowi Hjulmandzie za jego wysiłki i jak zwykle w niemieckiej piłce, mają już kilka minut później swojego zmiennika.
Przeczytaj: Andoni Iraola chce, aby Liverpool sprzedał siedmiu zawodników i zaatakował nowego mistrza Ligi Mistrzów
Klub napisał w mediach społecznościowych:
DZIĘKI, Kasper! 🙏
Dziękuję za Twoje zaangażowanie i zaangażowanie. Twoja ciepła i przyjazna osobowość była bardzo doceniana. Życzymy Ci wszystkiego najlepszego w przyszłości. Dbaj o siebie, Kasper Hjulmand!
Samo kopanie trwało trochę dłużej, niż większość ludzi myślała, to kiepsko skrywana tajemnica, że Duńczyk wraca do domu.
Bayer Leverkusen zawarł porozumienie z Carlesem Martínezem, który przejmie stanowisko trenera po Kasperze Hjulmandzie.
Kasper Hjulmand od jakiegoś czasu wyglądał jak „Martwy Człowiek Chodzący”
Podobno kilku trenerów rywalizuje o przejęcie obowiązków po 54-letnim Duńczyku w Bayerze Leverkusen. Wylądowali na hiszpańskim Carles Martínez. 42-latek ma kontrakt na najbliższe dwa lata z klauzulą przedłużenia.
Carles Martínez prowadził Toulouse przez ostatnie trzy sezony i poprowadził drużynę do dziewiątego miejsca w Ligue 1.
Leverkusen również podobno prowadzi rozmowy z Andonim Iraolą, ale były menedżer Bournemouth wydaje się zostać porwany przez Liverpool.
To także Jens Berthel Askou przejmuje wakujące stanowisko trenera w Tuluzie.
Przeczytaj: 36 klubów piłkarskich z największą liczbą mistrzów świata w historii piłki nożnej















