
Robert Lewandowski wskazał swojego faworyta do Złotej Piłki.
Robert Lewandowski zabrał głos w sprawie tegorocznego plebiscytu Złotej Piłki i ujawnił, komu najbardziej kibicuje w walce o najważniejsze indywidualne wyróżnienie w światowym futbolu. Kapitan reprezentacji Polski nie miał wątpliwości, wskazując na gwiazdę FC Barcelony, Lamine’a Yamala.
W rozmowie z „The Athletic”, 38-letni napastnik został zapytany o swoje spojrzenie na prestiżową nagrodę oraz o wspomnienia związane z 2020 rokiem, kiedy był jednym z głównych kandydatów do triumfu. Ostatecznie gala została wówczas odwołana z powodu pandemii COVID-19.
Lewandowski przyznał, że dziś patrzy na plebiscyt nieco inaczej niż przed laty. Jego zdaniem po erze dominacji Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo, rywalizacja o Złotą Piłkę stała się znacznie bardziej wyrównana.
– Dzisiaj sytuacja jest bardziej otwarta. Można wskazać nawet dziesięciu zawodników i znaleźć argumenty, dlaczego to właśnie oni powinni zdobyć Złotą Piłkę – stwierdził polski napastnik.
Interview with @lewy_official in @TheAthleticFC. #cf97 https://t.co/c7vhGmbZKY
— x – Don Walsh (@Don4Fire) October 22, 2026
Lamine Yamal numerem jeden
Mimo dużej liczby kandydatów Lewandowski nie ukrywa, komu najbardziej życzy sukcesu.
– Trzymam kciuki za Lamine’a Yamala, żeby zdobył Złotą Piłkę, bo jest niesamowity, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę jego wiek – podkreślił.
Młody skrzydłowy Barcelony od miesięcy zachwyca kibiców i ekspertów na całym świecie. Wciąż będąc nastolatkiem, należy do najważniejszych zawodników katalońskiego klubu i hiszpańskiej reprezentacji, co sprawia, że coraz częściej pojawia się w gronie faworytów do zdobycia najcenniejszej indywidualnej nagrody w piłce nożnej.
Lewandowski zachwycony gwiazdami Bayernu
Polak nie ograniczył się jednak wyłącznie do pochwał pod adresem Yamala. Bardzo ciepło wypowiedział się również o obecnych liderach Bayernu Monachium.
Szczególne słowa uznania skierował do Harry’ego Kane’a, który po transferze do Bundesligi błyskawicznie stał się kluczową postacią ekipy z Monachium.
– Kane trafił do Bayernu w szczytowym momencie swojej kariery. To, co robi, i liczba zdobywanych przez niego bramek są czymś niesamowitym. Bayernowi brakowało takiego napastnika od czasu mojego odejścia – ocenił Lewandowski.
Przeczytaj także – Kane zdetronizował Lewandowskiego! Historyczny wyczyn w Lidze Mistrzów
Nie zabrakło także pochwał dla Michaela Olise. Zdaniem byłego snajpera Bayernu francuski skrzydłowy należy do grona piłkarzy, którzy potrafią samodzielnie odmienić losy spotkania.
– Jeśli chodzi o Olise, można powiedzieć tylko: „Wow”. To zawodnik, który potrafi zmienić przebieg meczu – stwierdził.
Lewandowski zwrócił również uwagę na znakomitą współpracę Olise, Kane’a oraz Luisa Díaza, podkreślając, że ofensywny tercet funkcjonuje niemal perfekcyjnie.
Przeczytaj także – Niespodziewana rola Zielińskiego. Przekonał gwiazdę do gry w Warszawie
Wciąż ważna postać Chicago Fire
Choć dziś występuje już w MLS, Lewandowski nadal pozostaje jednym z najważniejszych zawodników Chicago Fire. W obecnym sezonie zdobył sześć bramek i zanotował trzy asysty w rozgrywkach ligowych, dokładając także gola w Leagues Cup.
Jednocześnie doświadczony napastnik uważnie śledzi wydarzenia w europejskiej piłce, a jego opinia na temat Złotej Piłki z pewnością odbije się szerokim echem. Jedno jest pewne – jeśli wszystko zależałoby od Roberta Lewandowskiego, głównym kandydatem do triumfu byłby Lamine Yamal.











