
Kane przeszedł do historii. Lewandowski stracił rekordowe miejsce.
Harry Kane po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najskuteczniejszych napastników świata. Anglik wpisał się na listę strzelców w hitowym meczu Bayernu Monachium z Arsenalem (2:2) i dokonał czegoś, czego wcześniej udało się zaledwie kilku legendom futbolu. Przy okazji wyprzedził Roberta Lewandowskiego w jednym z najbardziej prestiżowych zestawień Ligi Mistrzów.
Napastnik Bayernu kontynuuje imponującą serię w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Trafienie przeciwko Arsenalowi było jego dziesiątym kolejnym meczem z golem w Lidze Mistrzów. To wynik, który pozwolił mu przeskoczyć osiągnięcie Roberta Lewandowskiego oraz Ruuda van Nistelrooya, którzy zatrzymali się na dziewięciu spotkaniach z rzędu ze zdobytą bramką.
Harry Kane już o włos od wyrównania niesamowitego rekordu Cristiano Ronaldo. Ależ to jest zawodnik… 😍 https://t.co/c4LPIkS5JU
— LV BET (@LVBETpl) October 22, 2026
Przed środowym starciem Anglik dzielił drugie miejsce w historycznym rankingu właśnie z polskim napastnikiem. Teraz samodzielnie wskoczył na pozycję wicelidera. Lepszy pozostaje już tylko Cristiano Ronaldo, który ustanowił rekord jedenastu kolejnych meczów Ligi Mistrzów z trafieniem.
Gol Kane’a miał ogromne znaczenie także dla Bayernu. Monachijczycy w starciu z Arsenalem pokazali ofensywną siłę i stworzyli kibicom prawdziwe widowisko. Angielski snajper ponownie był jedną z centralnych postaci spotkania, potwierdzając swoją znakomitą formę na arenie międzynarodowej.
Przeczytaj także – Polak znów zachwycił we Włoszech. Takie oceny mówią wszystko
Statystyki Kane’a w obecnej edycji Ligi Mistrzów robią ogromne wrażenie. Po trzech kolejkach ma na koncie już cztery bramki i dwie asysty. Dzięki temu znajduje się w ścisłej czołówce klasyfikacji strzelców rozgrywek.
Szczególnie imponująca jest regularność Anglika. Od wielu miesięcy praktycznie nie schodzi z wysokiego poziomu, a jego skuteczność sprawia, że kolejne rekordy stają przed nim otworem. Teraz celem pozostaje wyrównanie, a następnie pobicie osiągnięcia Cristiano Ronaldo.
Okazję do zapisania kolejnej karty w historii Kane będzie miał już w następnym meczu Ligi Mistrzów. Jeśli trafi również przeciwko Atletico Madryt, wyrówna rekord Portugalczyka i znajdzie się o krok od absolutnego rekordu tych rozgrywek.
Przeczytaj także – Iga Świątek zakończyła sezon. Tyle zarobiła w 2026 roku
Dla Roberta Lewandowskiego pozostaje natomiast wyjątkowe osiągnięcie, którego wciąż nikt nie pobił. Polak jako jedyny zawodnik w historii Ligi Mistrzów dwukrotnie zaliczył serię dziewięciu kolejnych spotkań z golem. Teraz jednak w jednym z najbardziej prestiżowych rankingów musiał ustąpić miejsca rozpędzonemu Harry’emu Kane’owi.














