
Niedziela była ostatnim meczem Premier League dla Manchesteru City i reszty rozgrywek. Erling Haaland nie był na boisku, ale co to miało za znaczenie. 25-latek zdobył już Złotego Buta w najtrudniejszej lidze świata. Samo w sobie imponujące, jeśli dodamy, że to już trzeci raz od sezonu 2022/23, to jest po prostu gigantyczne!
Haaland zakończył sezon z 27 golami, o pięć więcej niż Igor Thiago z Brentford, a jego kolega z drużyny Antoine Semenyo dołożył 17 goli.
PRZECZYTAJ: Szalone sceny, gdy Tottenham uratował miejsce w Premier League!
W sezonach 2022-23 i 2023-24 norweski napastnik również zdobył tytuł. Tutaj było to z odpowiednio 36 i 27 bramkami. Sergio Agüero jest gwarantem wielkich bramek City z 260 golami w błękitnej koszulce, ale zdobył tylko 1 Złotego Buta (2014/15 z 26 bramkami). To pokazuje, jak ogromnym osiągnięciem stoi „nasz człowiek”.
Gratulujemy Haalandowi i cieszymy się z wejścia do finałów Mistrzostw Świata Norwegii za kilka tygodni.
Czytaj na Radiosporten: Donald Trump oczywiście mianował bohatera bez żadnego doświadczenia piłkarskiego, by poprowadził Mistrzostwa Świata















