
Nie trzeba wiele sekund, by zobaczyć, że Mo Salah jest w świetnej formie fizycznej. Egipska gwiazda z imponującymi 257 golami i 122 asystami w 440 meczach w koszulce Liverpoolu dzięki szybkości, technice, wytrzymałości i wykończeniu gry wywalczyła mu miejsce na czwartym miejscu pod względem liczby punktów w historii Premier League. Teraz wyraża swoje obawy dotyczące Liverpoolu, dnia, w którym po raz ostatni opuszcza Anfield jako zawodnik Reds.
W wywiadzie dla Sky Sports Salah mówi, że gdy dołączył do klubu w 2016 roku, bardzo niewielu zawodników trenowało dodatkowych zawodników samodzielnie, ale z czasem podniósł standardy, dając przykład nowym i istniejącym zawodnikom. Teraz martwi się, co się stanie, gdy wyjdzie z domu po raz ostatni w ośrodku treningowym.
PRZECZYTAJ: Manchester City gotowy na gigantyczną ofertę!
„Tak bardzo kocham to miejsce. Miałem tu najlepsze lata i chcę, żeby chłopaki nadal pracowali w taki sposób, jak jest to obecnie praktykowane. Jeśli wygrają Premier League, mogą zapomnieć, co mówię. Zrobiłem swoje. Chcę tylko, żeby klub i chłopaki osiągnęli sukces – i to jest moja największa obawa, którą również wyrażałem z kilkoma osobami z zarządu. Powiedziałem im: 'Kiedy mnie nie będzie, potrzebujecie kolejnego przykładu. Kogoś, kto pojawia się wcześnie, żeby iść na siłownię, żeby ludzie myśleli, że oni też powinni to robić” – mówi Salah.
Kto doświadczył, jak wysokie standardy decydują o szansach na tytuł.
„Jeśli tak się nie stanie, będzie to trudne dla klubu. To bardzo, bardzo ważne mieć wysokie standardy. Ludzie powinni chodzić na siłownię i dbać o swoją sylwetkę. Nie chcę, żeby to się zmieniło” – mówi zaniepokojony Salah.
Czytaj dalej Angielskie kluby: Arsenal przygotowuje rekordowy zakup – gotowy zastąpić Gyökeresa sensacją, która zszokowała Artetę















