
Ayase Ueda zdobył dwie bramki, gdy Japonia rozgromiła Tunezję, wygrywając 4-0 na Mistrzostwach Świata – zwycięstwo, które stawia azjatyckich gigantów bardzo blisko fazy pucharowej.
Hajime Moriyasu mógł się uśmiechać po meczu. Jego drużyna nie dała się wpłynąć chaosowi wokół przeciwnika, a zamiast dać się wciągnąć w niepokojącą tunezję, Japończycy zaprezentowali jeden z najbardziej przekonujących występów w turnieju do tej pory.
Przeczytaj: Sir Alex Ferguson odmówił gry napastnikowi z 150 golami w meczu pożegnalnym Roya Keane’a
Tunezja przystępowała do meczu w kryzysie. Po porażce 1-5 ze Szwecją trener Sabri Lamouchi został zwolniony, a na boisko wszedł Hervé Renard w ostatniej chwili. Ale nawet doświadczony Francuz nie potrafił odwrócić statku.
Ayase Ueda zdobył dwie bramki, a Junya Ito i Daichi Kamada również trafili – i Japonia wreszcie mogła świętować komfortowe zwycięstwo 4-0, które dało im bezpośrednie wejście na szczyt grupy.
Moriyasu: „Skupiliśmy się na sobie”
„Nie wiedzieliśmy dokładnie, co zrobią przeciwnicy, ale nie skupialiśmy się na nich zbyt mocno. Zamiast tego dobrze przygotowaliśmy się do tego, co chcieliśmy zrobić, i graliśmy agresywnie” – powiedział Moriyasu DAZN po meczu.
I była agresywna. Japonia kontrolowała mecz od początku do końca, dając Tunezyjczykom ledwo szansę na oddech.
Azjatyccy zawodnicy zajmują teraz drugie miejsce w grupie F, a z jednym punktem przeciwko Szwecji w ostatnim meczu grupowym awans jest pewny.
Renard: „Ciężka noc dla Tunezji”
Dla Tunezji wieczór był koszmarem. Drużyna nie stworzyła ani jednego strzału na bramkę i miała jedynie 37,9 procent posiadania piłki w jednym z najbardziej jednostronnych meczów turnieju.
Teraz są na samym dole grupy i awans jest niemożliwy.
„To nie jest występ, na jaki liczyliśmy. Wynik jest trudny, ale odzwierciedla różnicę między tymi dwoma drużynami dziś wieczorem,” powiedział przygnębiony Renard.
Czytaj dalej Cinematango: Pippi wraca: Ikoniczna bohaterka otrzymuje odważną reinterpretację w 3D
Teraz Holandia czeka na ostatni mecz – drużyna, która sama rozgromiła Szwecję dzień wcześniej.
„Ważne jest, by przygotować się do walki w trzecim meczu przeciwko Holandii. To nigdy nie jest łatwe po dwóch porażkach w dwóch meczach, ale musimy wziąć odpowiedzialność i być profesjonalni do samego końca,” dodał Renard.
Podczas gdy Tunezja będzie musiała pozbierać kawałki, Japonia może zacząć marzyć o meczu pucharowym. Moriyasu zbudował drużynę, która nie tylko wygrywa – ale robi to z autorytetem.
Czytaj dalej F7: Robin Hood tak, jakbyś nigdy wcześniej go nie widział















