Transfer z Tottenhamu jest „w 100 procentach martwy”

0

To nie to, czego chciał Roberto De Zerbi!

Tottenham był bardzo aktywny w letnim oknie transferowym – ale jedna transakcja nie dojdzie do skutku. Spurs są w środku największego okna transferowego w historii, wydając ponad 235 milionów funtów – więcej niż jakikolwiek inny klub na świecie tego lata.

Przeczytaj: Jürgen Klopp podpisał umowę w zasadzie

Trener Roberto De Zerbi otrzymał pełne wsparcie po utrzymaniu klubu z północnego Londynu w Premier League i nie widać oznak spowolnienia aktywności. Spurs teraz szukają wzmocnień w ataku – prawdopodobnie skrzydłowego, a potencjalnie napastnika, zanim okno okienkowe się zamknie.

Ale jedno marzenie De Zerbiego się nie spełnia.


Tottenham odwraca Palhinha

Pomimo wcześniejszych negocjacji, Tottenham nie podpisze kontraktu z João Palhinhą – który zrobił duże wrażenie podczas wypożyczenia w klubie w zeszłym sezonie. Portugalski reprezentant był jednym z nielicznych jasnych punktów słabego sezonu Spurs, ale klub zdecydował się nie uruchamiać opcji zakupu za 25,9 miliona funtów.

Rozważano niższą kwotę, ale Bayern Monachium utrzymał swoje stanowisko. Tymczasem Spurs podpisali kontrakt z dwoma drogimi pomocnikami – Sandro Tonalim i Mateusem Fernandesem – i wraz z tym wszelka możliwość wymiany z Palhinhą zniknęła.


Niemiecki dziennikarz potwierdza: „100 procent martwy”

Niemiecki dziennikarz Christian Falk jest całkowicie jasny:

„Rozmowy z Tottenhamem o João Palhinha są w 100 procentach martwe. Palhinha również chciała wrócić do Portugalii, a Sporting Lizbona jest bardzo zainteresowany. Problem polega na tym, że Bayern chce sprzedać, podczas gdy Sporting chce wypożyczenia z opcją zakupu.

„Bayern jest stanowczy: chcą pieniędzy teraz. Spodziewali się od Tottenhamu 30-35 milionów euro, ale Spurs nie chcą płacić. Teraz Bayern musi szukać pieniędzy gdzie indziej, a wypożyczenie nie jest dla nich idealnym rozwiązaniem. Więc to zajmie trochę czasu,” mówi Falk.


De Zerbi chciał go zatrzymać – ale potem pojawili się Tonali i Fernandes

Pod koniec zeszłego sezonu De Zerbi powiedział o Palhinha:

„Chcę go zatrzymać w 100 procentach. Musimy zacząć od takich ludzi. Bardziej niż zawodnicy potrzebujemy niezawodnych ludzi. Palhinha jest jednym z najlepszych – zarówno jako zawodnik, jak i jako człowiek. Chcę zobaczyć tę samą pasję, nastawienie, ducha i osobowość. Mamy szczęście, że go mamy.

Ale gdy przemówił, nie wiedział, że Tonali i Fernandes wejdą. Obaj to opcje najwyższej klasy, a z Pape Matar Sarrem, Conorem Gallagherem i Rodrigo Bentancurem już w składzie, dla Palhinhy po prostu nie ma już miejsca.


Tottenham kontynuuje pościg – ale bez Portugalczyków

Spurs ustanowili rekord w wymianach, ale jedno marzenie zostało spełnione. Palhinha nie będzie zawodnikiem Tottenhamu – a droga naprzód Portugalczyka prawdopodobnie będzie przez Bayern lub powrót do Portugalii. Podczas gdy Tottenham nadal gra, rozdział dotyczący gwiazdy pomocnika jest zdecydowanie zamknięty.

Radiosporten: Norwegia „Viking-Rør” na ulicach Miami

Brak postów do wyświetlenia