Trener Newcastle komentuje przyszłość Eddie’ego Howe’a po bolesnej porażce – otwierając drzwi do gigantycznej sprzedaży zawodników

0

Przyszłość Eddie’ego Howe’a jako menedżera Newcastle ponownie została poddana pod uwagę przez dyrektora generalnego klubu, Davida Hopkinsona, w trakcie rozczarowującego sezonu.

Nadzieje na sukces Magpies spektakularnie rozpadły się w zaledwie sześć tygodni.

Przeczytaj: Przełom w negocjacjach! Czy Premier League będzie drugim najlepszym lub trzecim najlepiej opłacanym menedżerem

Drużyna Howe’a zakończyła obronę Pucharu Carabao przez Manchester City w zeszłym miesiącu, zanim drużyna Pepa Guardioli później rozwiała wszelkie nadzieje na rundę Pucharu Anglii.

Pomimo dobrej gry w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie, katastrofalny upadek Newcastu na Cano Nou zapewnił Katalończykom komfortowe zwycięstwo 8-3 w dwumeczu.

A rozczarowanie szybko przerodziło się w niezadowolenie, gdy Sroki cztery dni później przegrały u siebie 2-1 z zaciekłymi rywalami Sunderlandem.

Atmosfera niezadowolenia powoli ogarnęła St. James’ Park, ponieważ klub coraz bardziej wydaje się być na dobrej drodze do europejskich rozgrywek w przyszłym sezonie, a kibice zaczynają kwestionować kierunek rozwoju klubu.

Niezależnie od tego, jak potoczy się reszta sezonu, Newcastle czeka poważne letnie zamieszanie, a Howe może nie być odporny na nadchodzące zawirowania.

Rozmowy przeprowadzone

Hopkinson ujawnił, że rozmawiał z Howe’em po przegranej w derbach z Sunderlandem i nie był przekonujący, gdy zapytany o przyszłość 48-latka.

„Nie mam stanowiska co do jego [Howe’a] przyszłości” – powiedział Hopkinson podczas briefingu dla mediów.

„Mogę powiedzieć, że porażka w derby bolała. Traktujemy to poważnie. Nie ma w nas nic z myślą: 'No cóż, to tylko trzy punkty, i idziemy dalej.’ Zrobiło to wrażenie.

„Niedawno spędziłem kilka godzin na lunchu sam na sam z Eddiem i rozmawialiśmy o wielu rzeczach, w tym o tym.

„Eddie jest naszym menedżerem i oczekuję dobrego zakończenia sezonu, a o przyszłości porozmawiamy, gdy nadejdzie odpowiedni moment.”

Zapytany, czy klub rozważa alternatywy dla Howe’a, Hopkinson odpowiedział: „Obecnie nie planujemy zmian.

„Nie prowadzimy takich rozmów. Obecnie skupiamy się na siedmiu meczach, które nam pozostały, i nie rozpraszamy się spekulacjami o tym, co możemy zrobić tego lata.”

Wypowiedzi Hopkinsona nie były tak jasne jak w jego niedawnym wywiadzie dla talkSPORT, w którym wyraził „całkowite wsparcie” dla trenera Newcastle.

„Jak będzie wściekły”

Reagując na tę wiadomość, Andy Townsend z talkSPORT uważa, że te wypowiedzi mogłyby rozwścieczyć Howe’a, który od czasu przybycia w 2021 roku wyniósł Magpies na jeszcze większe wyżyny.

„Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, gdy to słyszę, to że jestem pewien, że Eddie jest wściekły, założę się, że gotuje się w szałości,” powiedział były pomocnik Chelsea i Aston Villi.

„Nie sądzę, żeby był z tego wszystkiego zadowolony.

„Eddie Howe, wygrał im Puchar Ligi, dał im kilka rund Ligi Mistrzów.

„Oglądałem dwa mecze Barcelony, pierwszy na St. James’ Park i ten w Barcy, byli tam aż do momentu, gdy wszystko wybuchło i stracili naprawdę złe bramki.

„Potem wracają i przegrywają w derbach. Niedobrze.

„Ale wtedy CEO wychodzi, obejmuje cię ramieniem, przytula i mówi: 'Musimy się podnieść, musimy być lepsi’.

„Te cytaty są dziwne… uważaj, czego sobie życzysz, to dobry menedżer i wie, co robi, ostatnio dał kibicom Newcastle świetne dni.

„Będzie trochę zdenerwowany tymi komentarzami.”

Tymczasem Hopkinson nie wykluczył kolejnych odejść znanych zawodników po rekordowym transferze Alexandra Isaka do Liverpoolu zeszłego lata.

Spekulacje na temat przyszłości gwiazd takich jak Sandro Tonali, Bruno Guimarães, Tino Livramento i Anthony Gordon są intensywne.

Tonali jest łączony z powrotem do Włoch oraz do Manchesteru United i City, podczas gdy Guimarães znajduje się na liście życzeń Czerwonych Diabłów.

Jeśli chodzi o Gordona, zarówno Arsenal, jak i Liverpool podziwiają skrzydłowego, a Livramento jest na radarze Citizens.

Spekulacje wzrosły dziesięciokrotnie w ostatnich tygodniach po błędach Newcastu w Lidze Mistrzów i pucharach narodowych.

Chociaż awans do Ligi Mistrzów nie jest matematycznie nieosiągalny przez Premier League, brak powrotu do rywalizacji może sprawić, że niektórzy starsi zawodnicy zaplanują pożegnanie.

„Zastanawiamy się, co zawodnicy mogą chcieć lub nie chcieć robić tego lata,” powiedział Hopkinson.

„Jednak gdyby sytuacja podobna do Isaka powtórzyła się, każdy zawodnik pod kontraktem odszedłby na naszych warunkach i maksymalnie wykorzystalibyśmy szansę, jaką może to być dla klubu.

„Na przyszłość nasza strategia to dobrze kupować i dobrze sprzedawać.”

Zapytany, czy oznacza to pozbycie się jednego z ich gwiazdorskich nazwisk, dodał: „Nie jesteśmy gotowi na to odpowiedzieć.

„Musimy zobaczyć, w jakiej jesteśmy sytuacji i jakie możliwości pojawiają się na rynku.

„Chcę powiedzieć, że zamierzamy być zdyscyplinowani, aktywni, rozważni i tak proaktywni, jak tylko potrafimy, ale jaki będzie efekt?

„Nie potrafię ci tego opisać.”

W innych sprawozdaniach finansowych Newcast za lata zakończone czerwcem 2025 roku odnotowano wzrost przychodów o 15 milionów funtów do 335,3 miliona funtów, a zysk po opodatkowaniu wzrósł do 34,7 miliona funtów.

Sroki mają pozycję siły, ale wciąż pozostają w tyle za ugruntowanymi gigantami Premier League pod względem siły finansowej.

Ale to nie powstrzymało Hopkinsona przed powtarzaniem żądania, by Newcastle stało się jednym z największych klubów na świecie do 2030 roku.

„Mają przewagę nad nami i musimy dogonić tych gości,” dodał.

Przeczytaj: Scott McTominay odrzuca ofertę gigantycznej

Brak postów do wyświetlenia