
Cracovia tonie, ale trener zostaje. Klub podjął decyzję w sprawie Bartosza Grzelaka.
Cracovia znalazła się w jednym z najpoważniejszych kryzysów ostatnich lat. Cztery kolejne porażki w PKO BP Ekstraklasie, wstydliwe odpadnięcie z Pucharu Polski po klęsce ze Zniczem Pruszków i defensywa, która pęka w szwach. Mimo narastającej presji klub nie zamierza zmieniać trenera. Bartosz Grzelak – przynajmniej na razie – może spać spokojnie.
Seria, która boli. Cracovia w strefie turbulencji
Po dziewięciu kolejkach, Cracovia ma na koncie zaledwie osiem punktów. Bilans jest brutalny:
- 2 zwycięstwa,
- 2 remisy,
- 5 porażek, co daje dopiero 13. miejsce w tabeli.
Największy problem? Ostatnie tygodnie. „Pasy” przegrały cztery mecze z rzędu, a w dwóch ostatnich starciach straciły aż sześć bramek. Kryzys w defensywie jest widoczny gołym okiem, a drużyna wygląda na pozbawioną pewności siebie.
Do tego dochodzi kompromitacja w Pucharze Polski – porażka z II‑ligowym Zniczem Pruszków, która wywołała burzę wśród kibiców.
Przeczytaj także – Jerzy Dudek nokautuje reprezentanta Polski. „Wybrał wygodę, nie ambicję”
Klub mówi „stop” spekulacjom. Grzelak zostaje
W takich okolicznościach naturalnie pojawiły się pytania o przyszłość Bartosza Grzelaka. Jednak Cracovia nie zamierza na razie podejmować radykalnych kroków.
Dyrektor sportowy Filip Trubalski w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” jasno zadeklarował, że szkoleniowiec nadal ma pełne zaufanie władz klubu.
„Byliśmy zadowoleni ze sposobu, w jakim trener pracował z drużyną w letnim okresie przygotowawczym. Na początku sezonu tworzyliśmy sytuacje, w których zabrakło przełożenia na bramki” – powiedział Trubalski.
Promocja z okazji Dnia Chłopaka w @Cracovia_Sklep już jest, a skorzystać z niej możecie do 1 października! 😎
Dzięki niej możecie zgarnąć klubowe rzeczy nawet -40% taniej!
🔗 https://t.co/amug7JfqeI pic.twitter.com/QKkkPaQtRM
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) September 23, 2026
Transfery przyszły za późno
Latem Cracovia sprowadziła trzech zawodników:
- Sayfallah Ltaief,
- Mohamed Berte,
- Lasse Nordas.
Problem w tym, że wszyscy dołączyli po zgrupowaniu w Austrii, przez co nie przepracowali okresu przygotowawczego z drużyną. Klub wierzy, że przerwa ligowa pozwoli im nadrobić zaległości i wzmocnić rywalizację w zespole.
„Dostrzegamy dużą jakość kadry, która musi przełożyć się na lepsze wyniki” – podkreślił Trubalski.
Przeczytaj także – „Pociąg szybko jej odjechał”. Trener Chwalińskiej bez litości
Grzelak ma mocny kontrakt i historię ratowania Cracovii
Grzelak objął Cracovię w kwietniu 2026 roku, w momencie gdy klub balansował na granicy spadku. Utrzymanie udało się wywalczyć, a trener podpisał kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2028 roku.
To również jeden z powodów, dla których Cracovia nie chce działać pochopnie. Klub wierzy, że szkoleniowiec potrafi wyprowadzić drużynę z kryzysu – tak jak zrobił to w poprzednim sezonie.
Co dalej? Presja rośnie
Choć Grzelak pozostaje na stanowisku, sytuacja jest jasna: kolejne potknięcia mogą zmienić narrację. Cracovia ma kadrę, która powinna walczyć o górną połowę tabeli, a nie o przetrwanie. Jeśli wyniki nie poprawią się po przerwie ligowej, temat zmiany trenera wróci ze zdwojoną siłą.












