USA 2-0 Bośnia i Hercegowina: Objęli prowadzenie w dziesiątce po wyrzuceniu Folarina Baloguna

0

Stany Zjednoczone zmierzą się z Belgią w osemfinale po zwycięstwie 2-0 nad Bośnią i Hercegowiną w San Francisco – mimo że Folarin Balogun został wyrzucony z boiska.

Drużyna Mauricio Pochettino była zdecydowanie lepszą drużyną i odniosła pierwsze zwycięstwo w systemie pucharowym od ćwierćfinału w 2002 roku. Po wcześniejszym nieuznanym golu, amerykański talizmaner Balogun otworzył wynik swoim trzecim golem w turnieju – w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Przeczytaj: Manchester City przygotowuje 250 milionów euro oprócz Elliota Andersona

Jednak wydawało się, że mecz może się odmienić, gdy Balogun, po długim przeglądzie VAR, otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za niebezpieczny – choć prawdopodobnie niezamierzony – faul na Tarika Muharemovicia. Jednak Bośnia nie zdołała wykorzystać przewagi liczebnej, a rzut wolny Malika Tillmana zapewnił USA miejsce w kolejnej rundzie.

Teraz Belgia czeka w ośmifinale w Seattle – a brak zawieszonego Baloguna może być decydujący.


USA zakończyły 24 lata oczekiwania

Drużyna Pochettino była przez większą część pierwszej połowy frustrowana przez dobrze zorganizowaną bośniacką obronę. Balogun myślał, że zdołał zdobyć wynik w 31. minucie, ale gol został anulowany z powodu spalonego.

14 minut później dostał swoją szansę. Podanie Tillmana zostało zablokowane do napastnika Monaco, który bezpiecznie umieścił piłkę w bramce. Balogun mógł zdobyć swoją drugą bramkę w doliczonym czasie gry, ale strzał Sergiño Desta trafił w poprzeczkę.

Potem przyszła czerwona kartka. Po długim sprawdzeniu VAR Balogun został wyrzucony z boiska za nieumyślne skręcenie kostki Muharemovicia na ziemi podczas pojedynku. Mimo to USA były najgroźniejszą drużyną bez niego – Christian Pulisic umieścił piłkę w siatce z spalonego, a Tillman rozstrzygnął losy gry eleganckim rzutem wolnym nad murem.

Bośnia groziła kilkoma niefortunnymi strzałami, ale nie zdołała powstrzymać USA przed historycznym zwycięstwem – i przygotowaniem do kuszącego finału ośmioosobowego, choć bez Baloguna wydaje się to mniej do wygrania.

Sandro Tonali, pomocnik „wszystko”, czego chcą wielkie kluby – gotowy na badanie lekarskie i podpisanie kontraktu!

Brak postów do wyświetlenia